Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

WYNIKI  ANKIETY  EWALUACYJNEJ  

DLA TRZECIEJ I CZWARTEJ GRUPY UCZESTNIKÓW  PROGRAMU „LEONARDO DA VINCI”

ZESPÓL SZKÓŁ IM. J. TUWIMA W BIELSKU-BIAŁEJ /20 uczestników/

„Kształcenie nowoczesnych technik pracy w hotelarstwie i turystyce” 

 

Huddersfield, Grantham (Wielka Brytania)/od 28.02 2012 do 4.04.2012/, Chemnitz   (Niemcy), /od 11.04.2012 do 17.05.2012/ i  Zwettl (Austria) / od 13.04.2012 do 19.05.2012/.  

Po powrocie trzeciej i czwartej grupy uczestników z Wielkiej Brytanii,  Niemiec i Austrii (18 dziewcząt i 2 chłopców), w efekcie  spotkań,  rozmów i dyskusji z uczestniczkami „drugiej transzy” programu, koordynatorzy (Jarosław Pniok i Ryszard Stoecker) zaproponowali uczestnikom   ankietę ewaluacyjną, której celem było uzyskanie opinii stażystów w zakresie korzyści, jakie odnieśli  w rezultacie  odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić.

 

Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Huddersfield, Grantham, Chemnitz i Zwettl  wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i  zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez beneficjentów w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka. W załączeniu wypełnione przez uczestniczki formularze naszej ankiety ewaluacyjnej.

Pierwsze pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmi: ”Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o  udziale w projekcie i dlaczego?” (należy w  tym miejscu dodać, że uczestnictwo wiązało się z 5 tygodniowa absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli sami nadrobić/ przy pomocy nauczycieli danych specjalności/ zaległości szkolne).

Z wszystkich 20 wypowiedzi wynika, iż swojej decyzji nie żałuje żaden z uczestników. Jedna z uczestniczek, Anna Michta, która była na stażu w Austrii, w Zwettl,  pisze: „Nie żałuję, ponieważ mogłam zwiedzić Austrię, poznać nowych ludzi, nowe miejsca, poznać organizację pracy za granicą.”  Dominika Pydych, która była w Grantham, ujęła korzyści, wynikłe ze stażu w ten sposób:  „Nie. Absolutnie nie żałuję. Udział w programie Leonardo to niesamowite doświadczenie i szansa na sprawdzenie siebie” Joanna Dubiel, która była na  stażu w niemieckim Chemnitz napisała: „Nie żałuję, ponieważ dzięki programowi zdobyłam doświadczenie i możliwość lepszej pracy w przyszłości oraz zawarcie nowych być może potrzebnych kiedyś kontaktów.” Z kolei Janek Nowicki (Chemnitz) stwierdził: „ Nie żałuję, że pojechałem na praktyki do Chemnitz. Było  wspaniale, poszerzyłem swoje horyzonty, poznałem masę świetnych ludzi.”

2.

Adrianna Adamus, która odbyła staż w West Yorkhire w Anglii, w mieście Huddersfield pisze po prostu:” „Nie żałuje  wzięcia udziału w programie,  dał mi wiele możliwości nauki w zawodzie, otworzył przede mną szansę doskonalenia  umiejętności. Uważam, że to była wspaniała przygoda”.

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż stażystki doceniły nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory  projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale  także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie  życia, kultury materialnej i duchowej  innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską. 

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:

„Czy skorzystałam językowo; czy polepszyłam swoją  znajomość języka angielskiego, w tym języka zawodowego ?”

Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania stażystki dostrzegły wyraźnie korzyści, jakie wyniosły ze stażu: „Tak” – pisze Anna Hurynowicz, uczestniczka z Huddersfield – Łatwiej teraz rozumiem ze słuchu oraz tworze zdania bez dłuższego czasu na zastanowienie”. Natomiast Małgorzata Michta (Zwettl) napisała : „Tak, skorzystałam językowo, polepszyłam znajomość języka niemieckiego, także zawodowego, ponieważ było to konieczne podczas wykonywania pracy i dogadywania się ze współpracownikami.”. Paulina Jakubiec (Grantham) ujęła to następująco: „Polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego, pracując w hotelu ciągle uczyłam się nowych słówek, wzbogacając słownictwo i osłuchując się z językiem”. Janek Nowicki, choć był w Niemczech rozwinął także swoją znajomość języka angielskiego: „Zdecydowanie polepszyłem znajomość języka angielskiego”.

Ocena wszystkich uczestników jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu:  wyraźnie polepszenie znajomości  obcego języka zawodowego ( w tym wypadku angielskiego i niemieckiego).

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób:  „Czy poszerzyłem swoje umiejętności  zawodowe i w jaki sposób?” Charakterystyczna jest wypowiedź Pauliny Jakubiec (Grantham): „Uważam, że przede wszystkim zdobyłam niesamowite  doświadczenie gdyż wcześniej nie pracowałem w hotelu, a w biurach podroży. Na pewno poszerzyłam swoje umiejętności, poznałam standardy, jakie obowiązują w Anglii, w hotelach, na każdym dziale.”

Justyna Staroń (Zwettl)) napisała: „Praca w hotelu pozwoliła mi na poszerzenie moich umiejętności, nauczyłam się lać piwo, parzyć kawę oraz polepszyłam się w umiejętności noszenia większej ilości talerzy. Kelnerki były bardzo dobrymi nauczycielkami. ”

 Z kolei Joanna Dubiel, która odbywała staż w Chemnitz stwierdziła: „Tak. Nauczyłam się przyrządzać różne potrawy, a na dziale pięter ścielić w nowy, oryginalny sposób, łóżka.” Dominika Pydych (Grantham) ujęła to tak: „Zdobyłam

3.

duże doświadczenie w pracy w  hotelu, praktycznie na każdym stanowisku, nie boję się pracy z ludźmi’.

Tak więc uczestniczki dostrzegły szeroki zakres umiejętności, jakie mogły sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Okazuje się, iż pozornie banalne czynności, jak np. nalewanie piwa we właściwy sposób czy należyte ścielenie łóżek w hotelu to dla profesjonalisty rzemiosło i sztuka, o czym nie zawsze mówiło się na zajęciach teoretycznych  i niektórych  praktykach w kraju. Z pewnością staż był dla naszej młodzieży doskonałą lekcją nie tylko profesjonalizmu, ale  także i pokory wraz z szacunkiem dla najprostszej, ale wykonywanej rzetelnie i z sercem pracy.

Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu stażystek do odbywanego stażu – wszystkie potraktowały go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważam za najważniejszą korzyść ze stażu, dla mnie jako uczennicy Zespołu Szkól im, Juliana Tuwima?”- „Myślę, że praktyki zagraniczne są dla mnie ogromna szansą i perspektywą na przyszłość.”- pisze Katarzyna Burzawa (Grantham). - „Poznałam warunki pracy za granicą, ale także moja znajomość angielskiego jest dużo lepsza, co jest kolejną korzyścią.”

Adrianna Adamus (Huddersfield) napisała: „ Korzyści było wiele. Możliwość poznania nowej kultury oraz obcowanie w gronie naprawdę niesamowitych ludzi, zwiedzanie wielu atrakcji, zawiązanie kontaktów międzynarodowych”. Maurycy Węgrzyn  (Zwettl) natomiast stwierdza lapidarnie: „Doświadczenie, sprawdzenie siebie, poznanie nowych ludzi, polepszenie znajomości języków obcych”. Opinia Justyny Staroń (Zwettl) :  „Dla mnie najważniejszą  korzyścią jest polepszenie znajomości języka, poznanie nowej kultury, zobaczenie nowych miejsc. „

 W tym miejscu godzi się zauważyć, iż cztery stażystki z Anglii zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywały staż, już poza programem Leonardo, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” programu Leonardo i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu.

Kolejne pytanie stanowiło próbę oceny brytyjskiej, niemieckiej i austriackiej  kadry przez nasze stażystki: „Jak  oceniam angielskich  opiekunów oraz kształcącej nas kadry w hotelu oraz ich podejście do nas – praktykantów? „Opiekunowie z Niemiec byli bardzo pomocni i opiekuńczy. Zadbali o nas i o nasze potrzeby. Kadra hotelowa była wobec nas wyrozumiała, miła i pomocna. ” – pisze Joanna Dubiel (Chemnitz). Justyna Staroń (Zwettl) tak ocenia swoich opiekunów: „ Opiekunowie ze szkoły katolickiej byli bardzo sympatyczni i jestem im za to wszystko wdzięczna, za poświęcony swój czas, itp. Hotelowa kadra oraz ich podejście oceniam  pozytywnie, byli bardzo pomocni i chętni, by nas czegoś nauczyć. Nie wykorzystywali nas tak bardzo, nawet puszczali nas czasem wcześniej do domu.”

4.

Z kolei Paulina Jakubiec z Grantham pisze: „Opiekunowie oraz kadra w hotelu byli fantastyczni. Zawsze chętnie służyli pomocą, byli bezinteresowni, cierpliwi, zachowywali się profesjonalnie, dzięki czemu poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe. Atmosfera była niesamowita, wręcz rodzinna .”

W tej beczce miodu znalazła się tez łyżka dziegciu w odniesieniu do jednej z opiekunek w Huddersfield; - „Opiekunowie w gruncie rzeczy wywiązywali się z obowiązku opieki, jednakże były także sytuacje, w których nie można było dojść do kompromisu i porozumienia, co prowadziło do niezadowolenia obu stron” - pisze Adrianna Adamus.

Jak potem ustalił opiekun ze szkoły przebywający z uczestniczkami w Anglii, chodziło o nieporozumienia związane z częstotliwością korzystania uczestniczek z internetowego „skype’a”,  brak konkretnych ustaleń, co do zakresu określonych praw i obowiązków stażystek w miejscu zakwaterowania, co prowadziło do drobnych nieporozumień. Rzecz o tyle zaskakująca, że w poprzednich edycjach akurat tę lokalizację stażyści uważali za najlepszą , wręcz wzorową. Po szczerych rozmowach ustalono na przyszłość „modus vivendi”, aby podobne „zgrzyty” nie miały w przyszłości miejsca.

Podobnie jak podejście brytyjskiej kadry do naszych uczestniczek wysoko oceniają one „fizyczne” warunki zakwaterowania: „Warunki zakwaterowania oceniam jako  bardzo dobre, niczego nie brakowało” - to opinia Gabrieli Nowak (Huddersfield). Katarzyna Burzawa pisze: „Warunki naszego zakwaterowania były bardzo dobre, nie mam żadnych zastrzeżeń.” Dorota Strzelecka (Chemnitz) stwierdziła po prostu: „Uważam, że były bardzo dobre”, zaś Paulina Jakubiec (Grantham): - „Warunki zakwaterowania były dobre, w naszym mieszkaniu niczego nie brakowało. Najważniejsze, że czułam się tam naprawdę bezpiecznie.” Małgorzata Michta/Zwettl/:-„Miałyśmy dwuosobowy pokój w domu prywatnym, własną łazienkę i WC, dostęp do kuchni. Warunki bardzo dobre. Jedynym minusem był brak dostępu do internetu.”

Żeby obraz nie był zbyt sielankowy - jedna z uczestniczek z Huddersfield skarży się na to, że nie zawsze była ciepła woda…

Bardzo korzystnie stażystki oceniły także wysokość wypłacanego im kieszonkowego. To sprawa także bardzo istotna, gdyż w poprzednich edycjach Leonardo sprzed lat, realizowanych w naszej szkole, było wiele pretensji o jego wysokość. Charakterystyczna jest tu wypowiedź Janka Nowickiego na pytanie czy wysokość oraz system wypłat dawał uczestnikowi możliwość godziwej egzystencji na stażu: „Oczywiście, że tak. Jestem w miarę oszczędny, więc pieniędzy nie zabrakło mi, a nawet coś zostało.”

Pytanie ósme dotyczyło kwestii dalszych usprawnień stażu. Eliza Larisch (Chemnitz) pisze: „Nie ma żadnych zastrzeżeń, co do organizacji stażu”.  Joanna Rogozińska (też z Chemnitz) pisze po prostu: - „Nic.” zaś Paulina Olbrzymek (Zwettl); - „Hotele bliżej centrum Wiednia !” 

5.

 Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: ”Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi). Myślę, że za podsumowanie może służyć tu wypowiedź chociażby Janka Niwickiego: „Chciałbym podziękować mojej szkole za tak wspaniale spędzony czas. Żałuję, że taka szansa się nie powtórzy” lub wypowiedź Bożeny Brzeziny:- „Coś bardzo ważnego, co chciałam przekazać to to, że jest to świetny projekt, jestem wdzięczna za możliwość wzięcia w nim udziału. Lubię to !” 

 

Opracowanie ewaluacji:

 Ryszard Stoecker

Jarosław Pniok

koordynatorzy projektu

czerwiec 2012