Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

ZESPÓŁ SZKÓŁ IM. J. TUWIMA W BIELSKU-BIAŁEJ

CAŁOŚCIOWE WYNIKI   EWALUACJI  

PROGRAMU „LEONARDO DA VINCI”

 

„Kształcenie nowoczesnych technik pracy w hotelarstwie i turystyce”

Huddersfield, Grantham (Wielka Brytania) /od 09.11.2010 do 15.12.2010/, od 19.05.2011 do 24.06.2011 oraz od 28.02.2012 do 4.04.2012/, Chemnitz   (Niemcy) /od 17.05.2011 do 22.06.2011/ i od 11.04.2012 do 19.05.2012/ oraz   Zwettl (Austria) /od 16.05.2011 do 21.06.2011 i od 11.04.2012 do 19.05.2012.   

Po powrocie każdej z  grup uczestników  z Wielkiej Brytanii,  Niemiec i Austrii ( 50 stażystów: 45 dziewcząt i 5 chłopców), w efekcie  spotkań,  rozmów i dyskusji z uczestnikami poszczególnych „transz” programu, opiekunami staży ze strony polskiej i z krajów gospodarzy stażu, jaki  i – przede wszystkim -wyników ankiet ewaluacyjnych, których  celem było uzyskanie opinii uczestników w zakresie korzyści, jakie odnieśli  w rezultacie  odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić, powstały kolejne ewaluacje, których celem była ocena realizacji projektu.

 

Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Huddersfield, Grantham, Chemnitz i Zwettl  wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i  zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez uczestników w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka. W załączeniu wypełnione przez stażystów formularze naszej ankiety ewaluacyjnej.

Podstawowa kwestia: ”Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o udziale w projekcie i dlaczego?” wydaje się niezwykle ważna jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż uczestnictwo w projekcie, poza drugą grupą, wiązało się z 5 tygodniowa absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli sami nadrobić /przy pomocy nauczycieli danych specjalności/ zaległości szkolne).

Z wszystkich 50 wypowiedzi wynika, iż swojej decyzji nie  żałuje żaden z uczestników.

Jedna z uczestniczek, Izabela Ligęzowska, która była na stażu w Huddersfield,  pisze: „Nie żałuję, gdyż poznałam   niesamowitych ludzi i spędziłam niezapomniane chwile. Ponadto; zdobyłam, w hotelu, w którym pracowałam, niezbędne do dalszej pracy doświadczenie w zawodzie, jak i poprawiłam znajomość języka angielskiego”. Dorota Bednarz, która była w Grantham, ujęła korzyści, wynikłe ze stażu w innej kolejności:  „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ponieważ poszerzyłam swoje umiejętności językowe i zawodowe oraz poznałam wielu ciekawych ludzi.” Kamil Kazimierczak, który był na  stażu w austriackim Zwettl napisał: „Nie żałuję, ponieważ mogłem poznać inny kraj oraz jego kulturę i zwyczaje. Podszkoliłem także swoje predyspozycje zawodowe oraz językowe. Z kolei Anna Szubert, która odbyła staż w niemieckim Chemnitz pisze po prostu: „Nie żałuje decyzji o wzięciu udziału w programie, gdyż wyjazd ten dał mi szansę polepszenia moich umiejętności zawodowych i językowych”. Inna uczestniczka, Anna Michta, która była na stażu w Austrii, w Zwettl,  pisze: „Nie żałuję, ponieważ mogłam zwiedzić Austrię, poznać nowych ludzi, nowe miejsca, poznać organizację pracy za granicą.”  Dominika Pydych, która była w Grantham, ujęła korzyści, wynikłe ze stażu w ten sposób:  „Nie. Absolutnie nie żałuję. Udział w programie Leonardo to niesamowite doświadczenie i szansa na sprawdzenie siebie” Joanna Dubiel, która była na  stażu w niemieckim Chemnitz napisała: „Nie żałuję, ponieważ dzięki programowi zdobyłam doświadczenie i możliwość lepszej pracy w przyszłości oraz zawarcie nowych być może potrzebnych kiedyś kontaktów. Z kolei Janek Nowicki (Chemnitz) stwierdził: „ Nie żałuję, że pojechałem na praktyki do Chemnitz. Było  wspaniale, poszerzyłem swoje horyzonty, poznałem masę świetnych ludzi.” Adrianna Adamus, która odbyła staż w West Yorkhire w Anglii, w mieście Huddersfield pisze po prostu:” „Nie żałuje  wzięcia udziału w programie,  dał mi wiele możliwości nauki w zawodzie, otworzył przede mną szansę doskonalenia  umiejętności. Uważam, że to była wspaniała przygoda”. Katarzyna Gruszka pisze: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie, ponieważ nauczyłam się czegoś nowego, zdobyłam nowe doświadczenia, podszkoliłam swój język oraz przeżyłam niesamowitą przygodę”. Anna Niedziela sformułowała  sprawę inaczej: „Zdecydowanie nie żałuję decyzji o wzięciu udziału, ponieważ wiele się nauczyłam a także poznałam nowych ludzi.” Barbara Szkorla napisała: „Nie żałuję swojej decyzji, ponieważ sprawdziłam swojej umiejętności językowe w codziennym życiu i zdobyłam nowe doświadczenia.” Anna Pięta pisze po prostu:” „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ponieważ nauczyłam się wielu nowych rzeczy, zaś Karina Męcner:”Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ponieważ miałem szanse poznać nowych kraj i panujące w nim zwyczaje oraz zdobyć doświadczenie zawodowe.” Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż stażystki doceniły nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory  projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale  także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie  życia, kultury materialnej i duchowej  innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską. 

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż uczestnicy docenili nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory  projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale  także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie  życia, kultury materialnej i duchowej  innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską. 

Kolejna kwestia o podstawowym znaczeniu w realizacji programu  odnosi się  do poszerzania umiejętności językowych:

„Czy skorzystałam językowo; czy polepszyłam swoją  znajomość języka angielskiego, w tym języka zawodowego ?”

Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania uczestniczki dostrzegły wyraźnie korzyści, jakie wyniosły ze stażu: „Tak” – pisze Anna Hurynowicz, stażystka z Huddersfield –„Łatwiej teraz rozumiem ze słuchu oraz tworze zdania bez dłuższego czasu na zastanowienie”. Natomiast Małgorzata Michta (Zwettl) napisała: „Tak, skorzystałam językowo, polepszyłam znajomość języka niemieckiego, także zawodowego, ponieważ było to konieczne podczas wykonywania pracy i dogadywania się ze współpracownikami.”. Paulina Jakubiec (Grantham) ujęła to następująco: „Polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego, pracując w hotelu ciągle uczyłam się nowych słówek,  wzbogacając słownictwo i osłuchując się z językiem”. Janek Nowicki, choć był w Niemczech rozwinął także swoja znajomość języka angielskiego: „Zdecydowanie polepszyłem znajomość języka angielskiego.” „Polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego, upłynniłam swoją wymowę oraz wzbogaciłam słownictwo” – pisze Anna Pięta. Aleksandra Harat: „Tak, skorzystałam. Pracując codziennie w hotelu musiałam posługiwać się tym językiem.” Natomiast Anna Niedziela ujęła to następująco: „Według mnie poziom i znajomość języka angielskiego znacznie się poprawił, poznałam mnóstwo nowych słówek, wyrażeń i innych istotnych rzeczy”. „Jak najbardziej” – pisze Kamil Osierda, uczestnik w Zwettl – „szczególnie podszkoliłem język zawodowy, ponieważ trzeba było się nim posługiwać praktycznie i codziennie”. Natomiast Sylwia Soltys (Huddersfield) napisała: „Polepszyłam swoje umiejętności w zakresie języka. Obecnie moja znajomość języka angielskiego  jest bardzo dobra”. Aleksandra Wnęk (Huddersfield) ujęła to następująco: „Tak – bardzo. Moja znajomość języka zarówno w mowie, jak i w rozumieniu uległa ogromnemu polepszeniu”.  

Ocena wszystkich uczestników jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu:  wyraźnie polepszenie znajomości  obcego języka zawodowego ( w tym wypadku angielskiego i niemieckiego).

Kolejne pytanie dotyczy oceny programu przez uczestników w aspekcie zdobycia nowych kwalifikacji    i umiejętności stricte profesjonalnych:  „Czy poszerzyłem swoje umiejętności  zawodowe i w jaki sposób?” Charakterystyczna jest tutaj  wypowiedź Pauliny Jakubiec (Grantham): ”Uważam, że przede wszystkim zdobyłam niesamowite  doświadczenie gdyż wcześniej nie pracowałem w hotelu, a w biurach podroży. Na pewno poszerzyłam swoje umiejętności, poznałam standardy, jakie obowiązują w Anglii, w hotelach, na każdym dziale.” Justyna Staroń (Zwettl)) napisała: „Praca w hotelu pozwoliła mi na poszerzenie moich umiejętności, nauczyłam się lać piwo, parzyć kawę oraz polepszyłam się w umiejętności noszenia większej ilości talerzy. Kelnerki były bardzo dobrymi nauczycielkami.” Z kolei Joanna Dubiel, która odbywała w staż w Chemnitz stwierdziła: „Tak. Nauczyłam się przyrządzać różne potrawy, a na dziale pięter ścielić w nowy, oryginalny sposób, łóżka.” Dominika Pydych (Grantham) ujęła to tak: „Zdobyłam duże doświadczenie w pracy w  hotelu, praktycznie na każdym stanowisku, nie boję się pracy z ludźmi’. Charakterystyczna jest też wypowiedź Joanny Korcz: „Tak. W hotelu w Anglii poznałam zupełnie inne standardy niż te obowiązujące w Polsce, co miało wpływ na poszerzenie wiedzy i umiejętności, w szczególności jeśli chodzi o obsługę klientów  restauracji”. Barbara Szkorla napisała: „Poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe  głównie przy obsłudze imprez, które mogą być organizowane w hotelu”, zaś Aleksandra Harat: „Pracując 9 godzin codziennie poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe i poznałam system pracy Anglików”. Z kolei Anna Niedziela wskazała na inny  korzystny wymiar praktyki: „Myślę, że poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe, ponieważ w hotelu bardzo dużo się nauczyłam, dzięki praktykom w każdym jego dziale.” Tak więc uczestnicy dostrzegli szeroki zakres umiejętności, jakie mogły sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Wypowiedź w tej kwestii  Karoliny Szlagor (Grantham): „Tak. Poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe. Teorie potwierdziłam pracą i dowiedziałam się wielu nowych rzeczy”. Justyna Pudełko(Chemnitz) napisała: „Poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe  poprzez nauczenie się nowych technik pracy”. Z kolei Izabela Ligęzowska wskazała na inny  korzystny wymiar praktyki: „Moje umiejętności zawodowe poszerzyłam w znaczny sposób. 5 tygodni tych praktyk dało mi więcej niż 3 lata w szkole i praktyki w polskich hotelach.” Aleksandra Wnęk ujęła to następująco: „Pracując w hotelu poszerzyłam swoje  umiejętności pracy w restauracji, barze oraz podczas obsługi bankietów oraz konferencji”.

Tak więc uczestnicy dostrzegli szeroki zakres umiejętności, jakie mogły sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Okazuje się, iż pozornie banalne czynności, jak np. nalewanie piwa we właściwy sposób czy należyte ścielenie łóżek w hotelu to dla profesjonalisty rzemiosło i sztuka, o czym nie zawsze mówiło się na zajęciach teoretycznych  i niektórych  praktykach w kraju. Z pewnością staż był dla naszej młodzieży doskonałą lekcją nie tylko profesjonalizmu, ale  także i pokory wraz z szacunkiem dla najprostszej, ale wykonywanej rzetelnie i z sercem pracy.

Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu stażystek do odbywanego stażu – wszystkie potraktowały go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym. 

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważam za najważniejszą korzyść ze stażu, dla mnie jako uczennicy Zespołu Szkól im. Juliana Tuwima?”- „Myślę, że praktyki zagraniczne są dla mnie ogromna szansą i perspektywą na przyszłość.”- pisze Katarzyna Burzawa (Grantham), „Poznałam warunki pracy za granicą, ale także moja znajomość angielskiego jest dużo lepsza, co jest kolejną korzyścią.” Adrianna Adamus (Huddersfield) napisała: „ Korzyści było wiele. Możliwość poznania nowej kultury oraz obcowanie w gronie naprawdę niesamowitych ludzi, zwiedzanie wielu atrakcji, zawiązanie kontaktów międzynarodowych”. Maurycy Węgrzyn (Zwettl) natomiast stwierdza lapidarnie: „Doświadczenie, sprawdzenie siebie, poznanie nowych ludzi, polepszenie znajomości języków obcych”. Opinia Justyny Staroń (Zwettl) : „Dla mnie najważniejszą  korzyścią jest polepszenie znajomości języka, poznanie nowej kultury, zobaczenie nowych miejsc.”

Justyna Jarosz napisała po prostu: „Doświadczenie, które zdobyłam przyda mi się na przyszłość.” Anna Niedziela natomiast: „Za najważniejszą korzyść uważam poprawę języka angielskiego, możliwość ponownego wyjazdu do pracy w hotelu, a także nowe znajomości i podróżowanie”. „Jest to dla mnie najlepsza szkoła życia, zderzenie czołowe z językiem i nową kulturą najważniejsza korzyść ze stażu w Anglii to podszkolenie języka i poznanie nowej kultury”- pisze Aleksandra Wnęk. Izabela Ligęzowska napisała: „Duża, o ile nie największą  korzyścią jest możliwość polepszenia swoich umiejętności w zakresie języka angielskiego . Jeśli jednak chodzi o korzyści związane z praktyka w hotelu, to uważam, że jest to najlepsze co może być dla uczniów, gdyż zdobyć można wtedy ogromne doświadczenie zawodowe.” Agnieszka Bojdys natomiast stwierdza: „Za najważniejszą korzyść uważam zdobycie kwalifikacji, które ułatwią mi znalezienie dobrej pracy w przyszłości”. Opinia Sylwii Sołtys: „Dla mnie najważniejszą  korzyścią jest fakt zaproponowania mi pracy w hotelu, co świadczy o polepszeniu moich umiejętności.”

 W tym miejscu godzi się zauważyć, iż kilka stażystek zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywały staż, już poza programem Leonardo, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” programu Leonardo i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu. 

Pokusiliśmy się następnie o próbę oceny brytyjskiej, niemieckiej i austriackiej  kadry przez nasze stażystki: „Jak  oceniam angielskich, niemieckich lub austriackich  opiekunów oraz kształcącej nas kadry w hotelu oraz ich podejście do nas – praktykantów? „Wszyscy byli bardzo mili i cierpliwie tłumaczyli co mamy robić. Przez to atmosfera była bardzo sympatyczna” - pisze Joanna Korcz. „Opiekunowie z Niemiec byli bardzo pomocni i opiekuńczy. Zadbali o nas i o nasze potrzeby. Kadra hotelowa była wobec nas wyrozumiała, miła i pomocna.” – pisze Joanna Dubiel (Chemnitz). Justyna Staroń (Zwettl) tak ocenia swoich opiekunów: „Opiekunowie ze szkoły katolickiej byli bardzo sympatyczni i jestem im za to wszystko wdzięczna, za poświęcony swój czas, itp. Hotelowa kadra oraz ich podejście oceniam  pozytywnie, byli bardzo pomocni i chętni, by nas czegoś nauczyć. Nie wykorzystywali nas tak bardzo, nawet czasami puszczali nas wcześniej do domu.” Z kolei Paulina Jakubiec z Grantham pisze: „ Opiekunowie oraz kadra w hotelu byli fantastyczni. Zawsze chętnie służyli pomocą, byli bezinteresowni, cierpliwi, zachowywali się profesjonalnie, dzięki czemu poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe. Atmosfera była niesamowita, wręcz rodzinna.” Opiekunowie dbali o nasze bezpieczeństwo. Kadra w hotelu była bardzo miła, ale stanowcza przez co miałam możliwość nauczenia się wielu rzeczy.” - pisze Justyna Pudełko. Sylwia Sołtys zauważa: „Opiekunów oceniam bardzo dobrze. Zawsze służyli pomocą i opiekowali się mną. Kadra w hotelu była doskonała Traktowali mnie jako członka ekipy”. Z kolei Urszula Matlak pisze: „Ludzie w Anglii są bardzo przyjaźni i cierpliwie tłumaczyli nam nasza pracę. Nasz opiekun troszczył się o nas.” W tej beczce miodu znalazła się tez łyżka dziegciu w odniesieniu do jednej z opiekunek w Huddersfield; -„Opiekunowie w gruncie rzeczy wywiązywali się z obowiązku opieki, jednakże były także sytuacje, w których nie można było dojść do kompromisu i porozumienia, co prowadziło do niezadowolenia obu stron” pisze Adrianna Adamus. Jak potem ustaliliśmy w trakcie rozmów z uczestnikami i opiekunką angielską oraz opiekunem krajowym przebywającym z uczestniczkami, chodziło o nieporozumienia związane z  korzystania uczestniczek  ze internetowego „skype’a”,  brak konkretnych ustaleń, co do zakresu określonych praw i obowiązków stażystek w miejscu zakwaterowania, co prowadziło do drobnych nieporozumień. Rzecz o tyle zaskakująca, że w poprzednich edycjach akurat tę lokalizację stażyści uważali za najlepszą, wręcz wzorową. Po szczerych rozmowach ustalono na przyszłość „modus vivendi”, aby podobne „zgrzyty” nie miały w przyszłości miejsca.

Podobnie jak podejście brytyjskiej kadry do naszych uczestników  wysoko oceniają oni „fizyczne” warunki zakwaterowania: „Warunki zakwaterowania oceniam jako  bardzo dobre, niczego nie brakowało” - to opinia Gabrieli Nowak (Huddersfield). Katarzyna Burzawa pisze: „Warunki naszego zakwaterowania było bardzo dobre, nie mam żadnych zastrzeżeń.” Dorota Strzelecka (Chemnitz) stwierdziła po prostu: „Uważam, że były bardzo dobre”, zaś Paulina Jakubiec (Grantham): - „Warunki zakwaterowania były dobre, w naszym mieszkaniu niczego nie brakowało. Najważniejsze, że czułam się tam naprawdę bezpiecznie.” Małgorzata Michta/Zwettl/:-„Miałyśmy dwuosobowy pokój w domu prywatnym, własną łazienkę i WC, dostęp do kuchni. Warunki bardzo dobre. Jedynym minusem był brak dostępu do internetu.” Żeby obraz nie był zbyt sielankowy - jedna z uczestniczek z Huddersfield skarży się na to, że nie zawsze była ciepła woda… „Warunki zakwaterowania oceniam jako  bardzo dobre. Pokój przyjemny i wygodny” - to opinia Sylwii Sołtys. Justyna Pudełko pisze: „Zakwaterowanie było bardzo dobre. Pokoje były często sprzątane, ale oczekiwałam nowocześniejszego miejsca zakwaterowania” „Warunki zakwaterowania były bardzo dobre, czułem się tam bezpiecznie i niczego nie brakowało” - to opinia Katarzyny Gruszki”. Anna Pieta pisze wręcz: „Warunki zakwaterowania były bardzo dobre, przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Zawsze chętnie wracałam po pracy do mieszkania.”

Bardzo korzystnie stażyści ocenili także wysokość wypłacanego im kieszonkowego. Charakterystyczna jest tu wypowiedź Janka Nowickiego na pytanie czy wysokość oraz system wypłat dawał uczestnikowi możliwość godziwej egzystencji na stażu: ”Oczywiście, że tak. Jestem w miarę oszczędny, więc pieniędzy nie zabrakło mi, a nawet coś zostało.” Ocena tego punktu przez Joannę Korcz: ”Kieszonkowe było wystarczające. Wystarczało na sam pobyt. A dodatkowo udało się trochę zaoszczędzić.” Julia Krupa: ”Wysokość kieszonkowego oraz system jego wypłat dawał możliwość godziwej egzystencji na terenie college’u” . 

Uczestniczki pierwszej transzy narzekały na niezbyt  bogatą ofertą wycieczek dla  jednej z grup: -„Większy nacisk na wycieczki i większy nacisk na Londyn”- pisze J. Korcz. Ten postulat załatwiono pozytywnie i w trakcie następnych wyjazdów – uczestnicy pozostałych grup uważali, że Angielscy gospodarze zaoferowali im bogata ofertę wycieczkową. Anna Pieta napisała, aby „usprawnić transport”. Stażystka ta znalazła się w grupie uczestniczek, które niefrasobliwy kierowca angielskiej taksówki zawiózł ….na niewłaściwe lotnisku w dniu powrotu, co wystawiło niektóre powracające uczestniczki ( i ich opiekuna) na potężny stres, na szczęście zakończony, udanym lądowaniem na lotnisku w Łodzi. To, jednak, nie jest winą ani angielskich ani polskich opiekunów, lecz lekkomyślnego taksówkarza i takiej sytuacji 'siły wyższej” nie da się przewidzieć ani zapobiec.

Połowa uczestników nie wypełniła rubryki na temat usprawnień, deklarując „brak uwag” a Katarzyna Gruszka pisze nawet: „Moim zdaniem wszystko było bardzo dobrze dograne i nie byłyby potrzebne żadne zmiany”.

 Eliza Larisch (Chemnitz) pisze: „Nie ma żadnych zastrzeżeń, co do organizacji stażu”, a Joanna Rogozińska (też z Chemnitz) pisze po prostu: - „Nic.” zaś Paulina Olbrzymek (Zwettl); - „Hotele bliżej centrum Wiednia !” 

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej dla uczestników staży brzmiało: ”Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Myślę, że za podsumowanie może służyć tu wypowiedź chociażby Janka Niwickiego: „Chciałbym podziękować mojej szkole za tak wspaniale spędzony czas. Żałuję, że taka szansa się nie powtórzy” lub wypowiedź Bożeny Brzeziny:- „Coś bardzo ważnego, co chciałam przekazać to to, że jest to świetny projekt, jestem wdzięczna za możliwość wzięcia w nim udziału. Lubię to !” A może  wypowiedź Julii Krupy: „Staż spędzony na praktykach będę wspominać do końca życia. Mogłam poznać wspaniałych ludzi, których będzie mi brakować” . 

Opracowanie ewaluacji:

 Ryszard Stoecker

Jarosław Pniok

koordynatorzy projektu

czerwiec 2012