Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

ZESPÓŁ SZKÓŁ IM. J. TUWIMA W BIELSKU-BIAŁEJ 

„NAUKA W BIELSKIM HOTELARZU KLUCZEM DO KARIERY W ZINTEGROWANEJ EUROPIE”

Nr projektu: 2014-1-PL1-KA102-001613

 

 

 

Projekt obejmował 7 grup stażowych, odbywających staże w 3 krajach UE: 

 

1.Barcelona (Hiszpania) 26.05.2015 – 30.06.2015  i  16.02.2016 – 22.03.2016 

2.Grantham (Wielka Brytania) 27.05.2015 – 01.07.2015,  28.10.2015 - 02.12.2015 i 14.02.2016 – 21.03.2016 

3.Zwettl ( Austria) 29.05.2015 – 02.07.2015 

4. Fusch  ( Austria) 12.02.2016 – 18.03.2016

 

 

Po powrocie każdej z grup uczestników z Wielkiej Brytanii, Hiszpanii  i Austrii (66 stażystów: 65 dziewcząt i 1 chłopiec), w efekcie  spotkań,  rozmów i dyskusji 

z uczestnikami poszczególnych etapów realizacji  programu, opiekunami staży ze strony polskiej i z krajów gospodarzy stażu, jaki  i – przede wszystkim - wyników ankiet ewaluacyjnych, których  celem było uzyskanie opinii uczestników w zakresie korzyści, jakie odnieśli  w rezultacie  odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić, powstały kolejne ewaluacje cząstkowe, których celem była ocena realizacji  określonego etapu projektu. 

 

Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk 

w Barcelonie, Grantham,  Zwettl  i Fusch wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak 

i zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak 

i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez uczestników w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka. W załączeniu przykładowe wypełnione przez uczestników formularze naszej ankiety ewaluacyjnej. 

 

 

Podstawowa kwestia : „Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o udziale w projekcie 

i dlaczego?” wydaje się niezwykle ważna jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż uczestnictwo w projekcie wiązało się z 5 tygodniowa absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli sami nadrobić /przy pomocy nauczycieli danych specjalności/ zaległości szkolne).

 

64  uczestników programu swojej decyzji nie żałuje. Po raz pierwszy od czasu ewaluowania staży (od ponad 8 lat lat) dwie z uczestniczek żałowały wyjazdu na staż „Erasmusa”, aczkolwiek  dostrzegały także korzyści, jakie uzyskały dzięki uczestnictwu w tym międzynarodowym programie.

 

„Żałuję, ponieważ ludzie w Austrii okazali się niemili, jednak wzbogaciłam się o nowe doświadczenia oraz zwiedziłam Austrię, dlatego wyjazd oceniam pozytywnie.”-pisze Patrycja Orszulik, która była na stażu w Zwettl, donosząc w kolejnych odpowiedziach na pytania zadane w ankiecie: „Zdecydowanie poprawiły moje  zdolności językowe, zarówno język niemiecki, jak i angielski udało mi się znacznie dopracować...” 

„poznałam pracę na naprawdę szybkich obrotach; dowiedziałam się wiele na temat pracy kelnera oraz pracy kucharza”. Odpowiedź na czwarte z kolei pytanie ankiety 

o najważniejsze  korzyści ze stażu, brzmi: „zdecydowanie cieszę się, że miałam okazję zobaczyć tak piękny kraj jak Austria. Na prawdę miło spędziłam tu czas i chętnie zostałabym dłużej.”

Nie wykluczone wiec, że w miarę upływu czasu, po pewnych przemyśleniach, Patrycja uzna wartości austriackiego stażu, i dołączy do grona pozostałych uczestników „Eramusa +”, nie żałujących wyjazdu do Zwettl, Grantham  czy Barcelony. Fakt, że czasami niemili ludzie spotykani są  nie tylko w Ojczyźnie, jest w końcu tez istotnym doświadczeniem życiowym dla młodych Polaków, wyjeżdżających za pracą na obczyznę. 

Jej koleżanka, Marta Micek,  która była na stażu także w austriackim Zwettl napisała w swojej ankiecie: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ponieważ miałam okazję zdobyć nowe doświadczenia w praktyce; pracowałam ciężko i wiem, co znaczy praca oraz jakie przywileje ma praktykant.”

 

Ewelina Turska (stażystka z Barcelony) tak  sformułowała  swoją odpowiedź na to pytanie: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału, ponieważ dużo zwiedziłam, poprawiłam swoja znajomość języka angielskiego. Uważam, że była to przygoda i szkoła życia”.

 

Patrycja Nikiel (Grantham) pisze: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie „Erasmus +”  ponieważ było to dla mnie wspaniałe doświadczenie oraz niesamowita przygoda”. Podobnie myśli Anna Bojczuk (też Grantham): „Nie żałuję, ponieważ nauczyłam się w Anglii wielu przydatnych rzeczy, podszkoliłam angielski i było to dla mnie ogromne doświadczenie.” 

 

Inni uczestnicy podkreślali korzyści, jakie uzyskali dzięki bezpośredniemu kontaktowi z żywym językiem obcym: Alicja Fira (Grantham) pisze: „Nie żałuję, ponieważ podszkoliłam swoje umiejętności językowe i zawodowe, zapoznałam się z nową kulturą i poznałam nowych ludzi ”.  

 

Druga osoba, która  żałowała wyjazdu na staż „Erasmusa”, również   dostrzegła także i  korzyści, jakie uzyskała dzięki uczestnictwu w tym międzynarodowym programie.

 

„Żałuję, decyzji o wzięciu udziału ponieważ nie nabyłam tam nowych umiejętności, a minimalizm atrakcji regionu spowodował, że te 5 tygodni bardzo mi się dłużyły”-pisze  Karolina Sadlik, która była na stażu w Fusch, donosząc wszelako w kolejnej odpowiedzi na pytanie zadane w ankiecie: „Najważniejszą  korzyścią dla mniej jest to, iż jest to kolejne doświadczenie, które mogę wpisać w swoje CV. ”. 

Odpowiedzi Karoliny na dalsze pytania brzmią: „Kadra pensjonatu nie do końca opisywała czynności, które powinnyśmy wykonywać, co powodowało różne nieporozumienia. Warunki zakwaterowania oceniam jako dobre. Wysokość kieszonkowego dawała możliwość godziwej egzystencji. Moim zdaniem wszystko było dobrze zorganizowane.”

Jej koleżanka Patrycja Wala, która była na stażu także w austriackim Fusch napisała w swojej ankiecie: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ponieważ przeżyłam ciekawą przygodę, poznałam nowych ludzi, zapoznałam się z kulturą Austrii i strukturą pracy w pensjonacie”. Zaś za największą korzyść pobytu na stażu w Alpach, Patrycja uważa: „poznanie kultury austriackiej oraz możliwość podziwiania alpejskich krajobrazów.” W dalszej części Patrycja postuluje odbywanie stażu w lecie, wtedy –jej zdaniem – byłoby co zwiedzać, bo większość alpejskich atrakcji (poza snow-boardem  i nartami, oczywiście) jest zimą zamknięta. 

 

Zmianę terminu stażu w Fusch, postuluje też Katarzyna Janik, która nie żałuje swej decyzji o odbyciu stażu, ponieważ… „odwiedziłam piękny kraj i trafiłam na świetną pokojową – Panią Annę.” Katarzyna tak ocenia poszerzenie na stażu swoich umiejętności zawodowych i osobiste korzyści wyniesione z Fusch: „skorzystałam w taki sposób, ze pierwszy raz byłam na kuchni i poznałam sposób funkcjonowania tego ważnego miejsca. Polepszyłam swoje umiejętności, dogadywanie się z ludźmi, zaznajomiłam się z funkcjonowaniem różnych obiektów noclegowych.”

 

Pełne entuzjazmu są wypowiedzi uczestniczek  ze staży w Barcelonie i angielskim Grantham. Natalia Kania  (Barcelona) pisze: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie „Erasmus +”  ponieważ była to dla mnie przygoda życia . Spędziłam 5 tygodni w pięknym miejscu, poznałam inna kulturę wielu nowych ludzi, a przy okazji nauczyłam się wiele praktycznych w pracy rzeczy”. Podobnie myśli Angelika Mynarska (Grantham): „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie, ponieważ dzięki niemu mogłam przeżyć niezwykłą przygodę, poznać ludzi, na których zawsze można liczyć, pomocnych i życzliwych. ” 

 

Inni uczestnicy podkreślali korzyści, jakie uzyskali dzięki bezpośredniemu kontaktowi z żywym językiem obcym: Zuzanna Sadlik (Grantham) pisze: „Nie żałuję, ponieważ poprzez prace w hotelu w różnych działach wyraźnie polepszyłam swoją znajomość  języka angielskiego.” Aleksandra Brosz (Barcelona) pisze: „Polepszyłam głownie swój angielski,  jednak poznałam też wiele słów i zwrotów branżowych w języku hiszpańskim.”  

 

Marcelina Pomper, pisze: „Nie żałuję swojej decyzji, ponieważ mogłam zobaczyć inną kulturę, nauczyć się i doświadczyć czegoś nowego”. W podobnym duchu jest wypowiedź Joanny Paciorek, która ujęła korzyści, wynikłe ze stażu w ten sposób:  „Nie żałuję swojej decyzji o wzięciu udziału w programie, ponieważ miałam możliwości zdobycia nowych doświadczeń zawodowych, których nie uzyskałabym w Polsce”.

 

Inna uczestniczka tej edycji, Agnieszka Łodej, napisała: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ”Erasmus +”, ponieważ miałam okazje zdobyć nowe doświadczenia,  poprawić swoją znajomość  języka angielskiego oraz poznać nową kulturę. Uważam, że była to niezapomniana przygoda!”. Z kolei Szymon Szymczyk pisze po prostu: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie, ponieważ wzbogacił one moje doświadczenie.”

Klaudia Zemanek zwraca uwagę na nieco inny aspekt programu: … „wiele mogłam nauczyć się, wiele spraw mogłam poznać, a także poznać wielu miłych i wspaniałych ludzi. Nauczyłam się również reagowania w sytuacjach tzw. trudnych…”

 

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż beneficjentki doceniły nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory  projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale  także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie  życia, kultury materialnej i duchowej  innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską.  

 

 

 

Kolejna kwestia o podstawowym znaczeniu w realizacji programu  odnosi się  do poszerzania umiejętności językowych: „Czy skorzystałem/am językowo; czy polepszyłem/am swoją znajomość języka obcego, w tym języka zawodowego?” Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania uczestnicy dostrzegli wyraźnie korzyści, jakie wynieśli ze stażu: 

 

„Tak, polepszyłam swoja znajomość angielskiego oraz wzbogaciłam swoje słownictwo” – pisze Kamila Hamerlak (Grantham).” „Polepszyłam swoja znajomość języka hiszpańskiego” – to odpowiedź Anity Jano, która była na praktyce w Barcelonie. Natomiast Marta Micek (Zwettl)) ujęła to krytycznie, w następujący sposób: „Tak, polepszyłam swoją znajomość języka niemieckiego, ponieważ nauka w szkole wygląda zupełnie inaczej i tak na prawdę nic nie uczy, bo w rezultacie za granicą nie umiemy się nawet porozumieć.”

„Moja znajomość  języka  angielskiego poprawiła się” – pisze Klaudia  Zemanek – „Czuję się pewniej, mówiąc coś  w języku obcym. Praktyki  dały mi możliwość poznania wielu nowych  słów z zakresu hotelarstwa i turystyki”. Magda Słodczyk napisała: „Oczywiście, praktyczne wykorzystanie języka obcego pozwoliło mi na ulepszenie jego używania w normalnych relacjach ludzkich. Nauczyłam się i przypomniałam sobie wiele słówek, które z pozoru wydają się niepotrzebne, a jednak są w praktycznym użytkowaniu”. Marcelina Pomper ujęła to następująco: „Zdecydowanie polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego w mówieniu. Dzięki tej praktyce znam dużo więcej słów i potrafię zrozumieć, co ktoś do mnie mówi w języku obcym”. Joanna Paciorek stwierdza: „Oczywiście polepszyłam swoja znajomość języka angielskiego, zwłaszcza języka zawodowego, głownie dzięki rozmowom z pracownikami hotelu”.

 

„Polepszyłam swoja znajomość języka hiszpańskiego oraz angielskiego, lecz bardziej nawet języka angielskiego – języka wielu klientów.” – to odpowiedź Kamili Miklusiak, która była na praktyce w Barcelonie. Natomiast Agata Kubica (Fusch)) ujęła to krytycznie, w następujący sposób: „Język niemiecki pozostał na tym samym poziomie, ponieważ w pracy posługiwałam się głownie językiem polskim i angielskim”. Większość uczestniczek programu z Fusch w podobny sposób ocenia osiągnięte w trakcie stażu korzyści językowe – wszak większość zimowych gości pensjonatu to Polacy i Anglicy. Ale przecież i to się liczy – możliwość doskonalenia angielskiego (nawet w Austrii) to także okazja do praktycznego zastosowania nabytych w szkole wzorców językowych i nabycia nowych, pozyskanych niejako od gości z Wielkiej Brytanii czy USA. 

 

Ocena wszystkich uczestników jest  wyraźnie pozytywna jeśli chodzi o drugie pytanie naszej ankiety ewaluacyjnej. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu: wyraźnie polepszenie znajomości obcego języka zawodowego (w tym wypadku angielskiego). 

 

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób: „Czy poszerzyłem swoje umiejętności  zawodowe i w jaki sposób?” 

Charakterystyczna jest wypowiedź Magdy Foltyn (Barcelona): „Uważam, ze praca w hotelu czterogwiazdkowym poszerzyła moje umiejętności zawodowe. Miałam okazję zobaczyć jak funkcjonuje baza noclegowa w Barcelonie...”

 

Karolina Hołysz (Grantham) napisała: „Poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe z hotelarstwa, głównie z działu bar i restauracja. Nauczyłam się jak zbierać zamówienia oraz jak nakryć do stołu. Oswoiłam się także z nawiązywaniem bezpośredniego kontaktu z klientem.” Z kolei Marta Sykuła (Zwettl) wskazała na inny  korzystny wymiar praktyki: „Bardzo dużo pracowałam. Większość pracy poświęcałam obsłudze wyparzarki, dlatego musiałam nauczyć się organizować sobie czas i miejsce pracy.”

 

Agnieszka Łodej (Grantham) napisała: „Tak, zdecydowanie poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe w dziedzinie hotelarstwa. Dowiedziałam się wiele na temat pracy kelnera oraz poznałam prace „na szybkich obrotach” (szczególnie na restauracji). Nauczyłam się jak nakrywać do stołu, jak właściwie obsługiwać gości. Była to wyjątkowa okazja do zdobycia wiedzy, szczególnie w wymiarze praktycznym…”

Justyna Janica (uczestniczka tej samej grupy) natomiast uważa: „Zdecydowanie poszerzyłam swoje umiejętności pod względem zawodowym. Praca w restauracji nauczyła mnie wielu rzeczy, które mogą pomóc mi w przyszłości.”

Magdalena Słodczyk (też Grantaham) ujęła to tak: „Powiększyłam swoje umiejętności zawodowe, ucząc się rzeczy, których w szkole nauczyć się bym nie mogła; przede wszystkim w kontaktach z drugim człowiekiem”. 

 

Charakterystyczna jest wypowiedź Anny Wieji (Grantham): „Uważam, że poszerzyłam moje umiejętności zawodowe, gdyż nauczyłam się jak rozliczać  poszczególne działy w hotelu na każdej zmianie oraz poprawiła się moja komunikatywność w podejściu do gościa …”

Kamila Miklusiak (Barcelona)) napisała: „Poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe z hotelarstwa, ucząc się chodzenia z tacą czyli zbierania ze stołów brudnych talerzy, filiżanek, itp., oraz składania ich na tacę, tak  by nic nie spadło, nakrywania stolików do obiadu, przełamywania się w rozmowie z klientem (gośćmi hotelowymi).” Z kolei Anna Miłoń( Fusch) wskazała na inny  korzystny wymiar praktyki: „Pracowałam na każdym stanowisku . Myślę, że w przyszłości poradzę sobie z pracą w zawodzie…”

 

Tak więc uczestnicy dostrzegli szeroki zakres umiejętności, jakie mogli sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu stażystów do odbywanego stażu – wszyscy potraktowali go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

 

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważam za 

najważniejszą korzyść ze stażu, dla mnie jako uczennicy Zespołu Szkól im. Juliana Tuwima?”. 

 

Zuzanna Sadlik (Grantham)   napisała : „Najważniejszą korzyścią ze stażu dla mnie jest nabycie nowych umiejętności zawodowych . Były to moje pierwsze praktyki tego typu. Na każdym dziale uczyłam się nowych podstawowych, lecz przydatnych umiejętności.” Karolina Miklusiak (Barcelona) natomiast ujęła rzecz następująco: „Możliwość wjazdu za granicę, praca w hotelu, przede wszystkim zobaczenie jak to wszystko wygląda, polepszenie znajomości języka angielskiego, choć byłam w Hiszpanii…”  zaś Karina Glet (Fusch) odpowiada w tym miejscu: „Za najważniejszą korzyść ze stażu, uważam poznanie kultury i tradycji  Austrii oraz możliwość podziwiania alpejskich krajobrazów…”

Martyna Kuczera (Grantham)   napisała: „Najważniejsze, moim zdaniem, jest wyjście z językiem do ludzi. Wiadome jest to, ze w szkole niby dużo wiemy, ale jak spotykamy się z obcym językiem wtedy dopiero, w rzeczywistości, możemy sprawdzić swoje umiejętności.” Katarzyna Duraj (Barcelona) natomiast ujęła rzecz następująco: „Największa korzyścią dla mnie było nabranie większej pewności siebie, poznanie nowych ludzi oraz podszkolenie języka hiszpańskiego.”

„Możliwości poznania kultury innego narodu oraz kształcenie języka angielskiego – dzięki temu matura ustna z angielskiego nie wydaje mi się taka straszna. Dużą korzyścią była sama praca w angielskim hotelu, w którym mogłam się czegoś nauczyć, nabyć doświadczenie, które przyda mi się w przyszłości” pisze Marcelina Pomper .  

Patrycja Więcek widzi to tak: „Uważam, że najważniejsza korzyścią dla mnie jest zdobycie Europassu, co poszerzyło moje możliwości w branży hotelarskiej na arenie europejskiej…”

 

Agnieszka  Łodej  odpowiadając na powyższe pytanie tak pisze: „Tak na prawdę wszystko stanowi jakąś korzyść. Na pewno poznawanie i obycie z językiem obcym oraz zdobycie umiejętności zawodowych stanowi największą  korzyść, ale również nabycie większej pewności siebie i poznanie nowych ludzi, a także możliwość mieszkania, zwiedzenia i poznania nowego miejsca to zdecydowane plusy tego stażu.”

 

Pokusiliśmy się następnie o próbę oceny brytyjskiej, hiszpańskiej i austriackiej  kadry przez nasze stażystki: „Jak  oceniam zagranicznych  opiekunów oraz kształcącej nas kadry w hotelu oraz ich podejście do nas – praktykantów?”

 

„Kształcącą nas kadrę w hotelu oceniam bardzo dobrze.” - pisze Monika Czader (Barcelona). Kontynuuje: ”Wykazywali się oni ogromną cierpliwością, wyrozumiałością i sympatią. Zawsze mogliśmy liczyć na ich pomoc.”

„Angielscy opiekunowie oraz kadra hotelu  są wspaniałymi  ludźmi, którzy wiele nas nauczyli, pomagali w pracy oraz udzielali wielu rad i przydatnych informacji dotyczących pracy w hotelu” –pisze Aneta Dziąćko.  

„Opiekunowie i kadra hotelowa byli bardzo mili i pomocni w każdej sytuacji. Nie byli zdenerwowani ani rozdrażnieni jak nie mogliśmy zrozumieć co mówią. Traktowali nas na równi  z sobą” – z kolei pisze Klaudia Zemanek. 

 

Godzi się zauważyć, że nastąpiła radykalna zmiana  podejścia do naszych stażystów ze strony jednej z opiekunek z ramienia College’u. Interwencje koordynatorów okazała się – w wypadku college’u w Grantham - skuteczne.

 

„Oceniam bardzo dobrze swoich opiekunów oraz kadrę w hotelu - pisze Kinga Gawlas (Barcelona). Kontynuuje: ”Zawsze mieli właściwe podejście do nas i  we wszystkim pomagali.”   

Klaudia Nowak (Grantham) odpowiada: „Uważam, ze wszyscy w hotelu traktowali nas wspaniale, przez te kilka dni chcieli nas nauczyć jak najwięcej, abyśmy wiele wynieśli z tych praktyk”.

Typowa wypowiedź dla Fusch: „Kadra wykorzystywała nas do pracy. Właściciele nie interesowali się nami na ile oczekiwałam. Cała praca nie zawsze była odebrana z wdzięcznością” (Krystyna Pielech).

 

O ile stażyści w ogromnej większości bardzo zadowoleni są ze swoich bezpośrednich nauczycieli zawodu - pracowników hoteli, gdzie odbywali staże, wiele krytycznych uwag sformułowano w stosunku do zagranicznych opiekunów staży. Wymaga to dogłębnej analizy i bezpośredniej interwencji koordynatorów u partnerów zagranicznych. Każda indywidualna sprawa wymaga wyjaśnienia. Na pewno, najważniejszą sprawą będzie wyjaśnienie przebiegu stażu w Fusch. Odrzucone zostaną staże w okresie zimowym, a dalsze kontynuowanie współpracy z tym partnerem jest pod znakiem zapytania. Na początku nowego roku szkolnego koordynatorzy odbędą rozmowy z partnerami, zaproponują konkretne działania, które pozwolą wyeliminować niewłaściwe - w opinii stażystów i potwierdzone przez koordynatorów – postawy wyznaczonych przez partnerów opiekunów, a nawet ich zmianę. 

 

Stażyści wysoko oceniają „fizyczne” warunki zakwaterowania. Oceniają je jako bardzo dobre, z wyjątkiem jednego z hoteli hiszpańskich, co również stanowi przedmiot interwencji krajowych koordynatorów. 

 

Szymon Szymczyk (Grantham) napisał: „Warunki zakwaterowania były na wysokim poziomie. Nie mam do nich żadnych zastrzeżeń.”

Joanna Paciorek:  „Grantham  College jest świetnie wyposażony. Pokoje były wystraczająco duże i czyste. Kuchnia, która była do naszej dyspozycji posiadała wszystko, co potrzebowaliśmy”. 

 

Bardzo korzystnie stażyści  ocenili także wysokość wypłacanego im kieszonkowego. Zarówno stażyści z Grantham, jak i Barcelony i Zwettl  oceniają wysoko wysokość kieszonkowego jako i system jego wypłat. 

Dwie uczestniczki były wręcz zdania że wypłacane kieszonkowe …  jest zbyt wysokie! Porównanie staży „Erasmusa +” do ujętych w planie staży w krajowych placówkach hotelowych (bezpłatnych) jest nieadekwatne–objęte programem nauczania obligatoryjne praktyki szkolne to zupełnie „inna para kaloszy” niż uczestnictwo w programie konkursowym „Erasmus +”, który nie jest realizowany w większości szkół  (coroczny konkurs projektów) o podobnym charakterze. O tym jaka jest wysokość kieszonkowego decydują negocjacje z przedstawicielami zagranicznymi, reprezentującymi hotele, gdzie odbywają się praktyki. Charakterystyczna jest tu odpowiedź  na pytanie czy wysokość oraz system wypłat dawał uczestnikowi możliwość godziwej egzystencji na stażu: -„Wysokość kieszonkowego i system jego wypłaty bardzo dobry. Mogliśmy godnie żyć w miejscu praktyki” – pisze Klaudia Zemanek, podczas gdy Marcelina Pomper stwierdza: „Kieszonkowe było wypłacane co tydzień i wystarczało na wszystkie niezbędne potrzeby… ” 

 

Przedostatnie pytanie dotyczyło sugestii usprawnień przyszłych wyjazdów:

„Co usprawniłabym w organizacji przyszłych wyjazdów w ramach programu Erasmus+”? 

Alicja Fira (Grantham) pisze: „Wydaje mi się, że nic.”, zaś Anita Jano (Barcelona); „Nic bym nie usprawniła – jest doskonale.” Monika Muszyńska  (Grantham) pisze: „Myślę, że niczego nie trzeba usprawniać. Wyjazdy w programie „Erasmus +” są na prawdę dobrze i sprawnie zorganizowane. Nie widzę niczego, co należałoby zmieniać czy poprawiać”, zaś Natalia Kania (Barcelona); „Myślę, że nic nie trzeba usprawniać. Wszystko zrobiono, aby była dla nas możliwość życia w Barcelonie w godnych warunkach.” 

Również większość ankiet z Fusch pozytywne ocenia organizacje staży. Zarzut niektórych uczestników z Fusch – że było nudno. Jeżeli zatem staże będą kontynuowane w tej alpejskiej miejscowości,  musza być organizowane w lecie, tak aby znacznie bogatsza była oferta kulturowa i krajoznawcza dla naszej młodzieży. 

 

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Wypowiedź Żanety Zontek  (Barcelona): „Dziękuję za możliwość wyjazdu i zdobycia doświadczenia!”.  Natalia Kania (Barcelona): „Jedyne, co chcę dodać to słowo „dziękuję”, ponieważ program „Erasmus+” dał mi możliwość spełnienia moich marzeń. Żałuję tylko, że nie mogę wyjechać kolejny raz.” Agnieszka Łodej: „Dziękuję za możliwość odbycia stażu, zdobyte doświadczenia oraz wyjazd do Anglii, ponieważ stanowiło to jedno z moich marzeń”. Szymon Szymczyk ujął to tak: „Chciałbym podziękować za możliwość udziału w projekcie „Erasmus +”.

Agnieszka Natkaniec (Grantham) napisala: „Chciałabym bardzo serdecznie podziękować za możliwość uczestniczenia w projekcie „Erasmus +”.  To było niezwykłe doświadczenie!”

 

Oprócz  przytoczonych wyżej opinii uczniów – uczestników projektu, niezwykle istotne są także, dla ewaluowania działań podjętych przez koordynatorów w kraju i partnerów zagranicznych, spostrzeżenia nauczycieli, którzy wzięli udział w programie. Często przekazywali jest ustnie, bezpośrednio koordynatorom, pozwalając podjąć interwencję ad hoc.  Tak było w przypadku niedostatecznego zaangażowania opiekuna brytyjskiego na początku pobytu w Grantham jednej z grup uczestników. Interwencję, dzięki przebywającej na stażu nauczycielce w Barcelonie, podjęto w sprawie niewłaściwie ułożonego harmonogramu staży i zmuszaniu stażystów do częstej pracy na nocnej zmianie. Biorący udział w najnowszej edycji „Erasmusa+” nauczyciele niezwykle pozytywnie ocenili swój pobyt na stażu. 

„Zdobyłam nowe doświadczenia, które będą pomocne w uatrakcyjnieniu zajęć z języka zawodowego” – napisała w swojej ewaluacji mgr Estera Czyż, nauczycielka angielskiego języka zawodowego, która pojechała do Grantham. – „Od angielskich kolegów  dostałam schematy lekcji, jak i pomoce wspomagające językowca. Job-shadowing uświadomił mi które zwroty i słowa są najbardziej potrzebne  w praktycznym wykonywaniu obowiązków hotelarza. Pokazał mi także jak ważne dla języka zawodowego są zachowania niewerbalne. Naturalnie,  wszystko to wykorzystam w swojej pracy...”

 

 

„Job- shadowing” w hotelach Katalonii, uświadomił mi jak ważna jest u pracowników recepcji hotelowej doskonała znajomość realiów regionu, a szczególnie jego atrakcji turystycznych. Widzę tu duże pole do działania dla nauczycieli geografii turystycznej nie tylko w naszej szkole, ale w innych polskich szkołach, przygotowujących przyszłych hotelarzy” – napisała dr Aleksandra Jeż- Pawlak, specjalista w zakresie geografii turystycznej, zatrudniona w naszym Zespole. 

 

 

 

Cóż – tak po prostu – rośnie nauczycielskie serce, warto było poświecić „Erasmusowi” wiele dodatkowych, poza obowiązkowym pensum zajęć lekcyjnych, dziesiątków godzin pracy nad „dopięciem” morza szczegółów programu. Ponad 400 najlepszych uczniów bielskiej szkoły wyjechało w ciągu 12 lat (od roku 2004) dzięki projektom „Leonardo da Vinci” i „Erasmusowi+” na swoją „przygodę życia”: - jak to wielu z nich określiło staże w powyższych ankietach. A że była też i garść dziegciu w tej beczce miodu – bardzo dobrze, bo próbujemy naprawić albo naprawiliśmy,  to co dotąd  nie wychodziło.  Zawarte w powyższej ewaluacji wnioski pomogą koordynatorom w jeszcze lepszym przygotowaniu programów dla następnych roczników uczestników „Erasmusa +”.

 

 

Opracowanie ewaluacji: 

Ryszard Stoecker 

Jarosław Pniok

koordynatorzy projektu 

maj 2016