Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

Krótko przed Świętami Bożego Narodzenia wróciły do domu uczestniczki pierwszej grupy stażu zagranicznego, który zapewnia nasza szkoła w ramach uzyskanego w ubiegłym roku grantu na realizację programu „Leonardo da Vinci" zatytułowanego: „Kształcenie nowoczesnych technik pracy w hotelarstwie i turystyce". To, prawie od dziesięciu lat, szczególna specjalność Zespołu Szkól im. J. Tuwima – jesteśmy jedną z nielicznych szkół w Polsce, która po raz trzeci realizuje kilkuletni projekt. W roku minionym i bieżącym byliśmy i jesteśmy, natomiast, jedyną szkołą w Bielsku-Białej i na Podbeskidziu, które wygrały konkurs na zdobycie grantu w wysokości ponad 150 tysięcy Euro, umożliwiającego wprowadzenie programu w życie. O szczegółach projektu można przeczytać na naszej stronie w innym miejscu. Wróćmy, wszak, do pierwszych doświadczeń najnowszego projektu.

Prawie w południe, 9 listopada 2010 roku, Joasia Korcz, Sabina Kula, Kasia Gruszka, Karina Męcner i Justyna Jarosz (wszystkie III bt) oraz Justyna Micek, Basia Szkorla, Ola Harat ( z III at), Ania Niedziela i Ania Pięta( IIIdt) wylądowały wraz koordynatorami projektu: Ryszardem Stoeckerem i Jarosławem Pniokiem na lotnisku Leeds Bradford w północnej Anglii... 45 minut przed planowym przylotem ! (ponoć taka już „uroda" Ryan Air). Na szczęście mini-vany już czekały, aby zawieźć piątkę uczestniczek do Huddersfield, a drugą ich połowę do Grantham. Lało jak z cebra, zimno i mgła; jak w starych angielskich kryminałach, ale życzliwość i gościnność naszych brytyjskich opiekunów: Kam Rogerson ( w Huddersfield) i Kena Harta ( w Grantham) nagrodziła nam posępne atrybuty listopadowej aury na Wyspach. Dziewczęta z Grantham zamieszkały w wygodnym, znakomicie wyposażonym internacie Grantham College, zaś „Tuwimki" z Huddersfield, zakwaterowały się w wiktoriańskim domu Kam i Jonathana w Halifax oraz w przestronnym mieszkaniu innego nauczyciela Huddersfield New College, kilkakrotnego gościa naszej szkoły, Pana Joe Nortona.

Pierwszy tydzień pobytu przeznaczony był na wycieczki, kursy angielskiego oraz wstępne poznanie miejsca swojego stażu, który zasadniczo zaczynał się w następnym tygodniu. W tym czasie jedna z grup „zaliczyła" muzeum Beatlesów w Liverpool, spotkanie z merem Huddersfield, mecz Championship z udziałem Leeds United i kilka innych atrakcji West Yorkshire ( w tym „ciucholandy" z sezonowa obniżką), jak rownież zwiedzały przez 2 dni Londyn, podczas gdy dziewczęta z drugiej grupy odwiedziły sławny Stratford - upon - Avon, miejsce narodzin i muzeum Szekspira, odwiedziły Londyn, poznawały inne ciekawe miejsce w Hrabstwie Lincolnshire. A potem... trzeba było wziąć się do pracy – skonfrontować wiedzę wyniesioną z „Tuwima" z życiem i to za granicą. Piątka z Grantham podjęła pracę w Old Barne Hotel w Marston, nieopodal jednej z głównych autostrad brytyjskich, dwie koleżanki z Halifaxu w eleganckim Cedar Court w Huddersfield, dwie inne w stylowym The George Hotel ( gdzie przed trzema laty niecodzienną przygodę przeżył prof. Piotr Drzewicki – zapytajcie go), natomiast samotna Ania Pięta praktykowała w The Old Golf House, położonym na obrzeżach wymienionej wyżej stolicy Kirklees. Jak było ? Uczestniczki obiecały, że niebawem, same napiszą na tych stronach o swoich doświadczeniach. Wiemy jedno: wróciły niezwykle zadowolone i szczęśliwe.

Dla nas: szkoły i organizatorów niezwykle cenny jest dokument kontroli przebiegu stażu dokonany w Grantham („Placement Monitoring Visit"), podpisany prze Kena Harta oraz dyrektora hotelu w Marston, Patricka Hunta, w dniu 26 listopada 2010 roku. Czytamy w nim m. in. : W opinii pracodawcy polscy praktykanci są niezwykle solidni i niezawodni, punktualni, chętni do zdobywania dalszej wiedzy i umiejętności, stosownie ubrani, robiący istotne postępy w zakresie posiadanych kwalifikacji... To tylko jedna z pozytywnych opinii, jakie „Tuwimki" przywiozły z sobą z nieskorego do uniesień, zimnego Albionu. Wyjazd drugiej grupy, już nie tylko do Anglii, ale także w atrakcyjne miejsca w Niemczech i Austrii – w maju./rs/