Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

W towarzystwie pozostałych czterech dziewczyn z naszej szkoły miałam przyjemność spędzić pięć tygodni w Wielkiej Brytanii w ramach programu Leonardo da Vinci. Kiedy 19 maja tego roku, niepewne ale zadowolone, wysiadłyśmy z samolotu na lotnisku East Middlands nie przypuszczałyśmy że czas spędzony w tym kraju minie tak szybko i że żal nam będzie odjeżdżać.

Dojeżdżając do Grnatham - miesca naszego pobytu znajdującego się 160km na północ od Londynu przyglądałyśmy się nowemu otoczeniu z uwagą nie mogąc doczekać się dotarcia na miejsce. Pracownicy Grantham College (na terenie którego miałyśmy zamieszkać) już na nas czekali. Był wśród nich i Nick, który pełnił rolę naszego opiekuna przez całe pięć tygodni. Zostałyśmy zaprowadzone do naszych pokoi w akademiku a także poinformowane o regulaminie, którego miałyśmy przestrzegać. Szczegółowo został nam przedstawiony plan ewakuacji na wypadek pożaru. Już pierwszego dnia poznałyśmy gościnność naszego opiekuna, który aby nas przywitać zaprosił nas na obiad w Isaac’s Bar & Refectory.

Pierwszy tydzień pobytu w Grantham spędziłyśmy na poznawaniu okolicy, aklimatyzacji w zupełnie nowym dla nas miejscu i środowisku. Nasz akademik znajdował się niemalże w samym centrum miasta, co bardzo nas ucieszyło. Razem z panią Gałązką i panią Czyż pojechałyśmy na wycieczkę do Cambridge. Przez cały dzień zwiedzałyśmy tą malowniczą, choć trochę zatłoczoną miejscowość. Zobaczyłyśmy budynki drugiego, po Oxfordzie, najstarszego uniwersytetu w Anglii a także miałyśmy okazję przepłynąć łódką rzekę Cam.

Wspólnie z pracownicą Grantham College, Lucy, odwiedziłyśmy Nottingham. W tej wycieczce towarzyszyły nam też trzy Polki mieszkające na stałe w Anglii i uczące się w college’u. W różniącym się od Cambridge Nottingham zwiedziłyśmy muzeum Robin Hood’a oraz zamek prawdopodobnie będący najbardziej znaną atrakcją tego miasta.

W czasie tego „tygodnia zapoznawczego” odbywałyśmy lekcje języka angielskiego z tamtejszym nauczycielem a także pomagałyśmy w restauracji Witham Room, która znajdowała się na terenie College i w której uczniowie doskonalili swoje umiejętności samodzielnie przygotowując posiłki oraz obsługując gości. Również w tej restauracji mogłyśmy być gośćmi, ponieważ i tam dostałyśmy zaproszenie.

W drugim tygodni naszego pobytu rozpoczęłyśmy praktykę w hotelu The Olde Barn niedaleko Grantham. To tutaj miałyśmy skonfrontować teorię poznaną w szkole z rzeczywistością. Pierwszego dnia oprowadzono nas po całym hotelu i zapoznano z obowiązkami. Rozdzielono nas także na poszczególne stanowiska pracy. W ciągu kolejnych czterech tygodni pracowałyśmy w kuchni, hotelowej restauracji, sprzątałyśmy pokoje oraz dbałyśmy o centrum fitness’u. Pracownicy przywitali nas bardzo serdecznie. Okazali się bardzo pomocni i cierpliwie oraz dokładnie tłumaczyli zadania jakie mieliśmy wykonać. Ponieważ The Olde Barn Hotel znajdował się poza granicami miasta, dojeżdżałyśmy tam taksówką prowadzoną przez Portugalczyka. Pracując na dwie zmiany często się praktycznie mijałyśmy, jednak weekendy w większości spędzałyśmy wspólnie.

Podczas jednego z nich razem z Nick’iem i jego żoną, wyruszyliśmy na wycieczkę do stolicy Wielkiej Brytanii – Londynu. Zwiedzanie zaczęłyśmy od długiej kolejki do London Eye, z którego można było podziwiać całą okolicę. Następnie spacerując po mieście zobaczyłyśmy najbardziej charakterystyczne budynki.

W jeden z weekendów znalazłyśmy się wraz z mieszkańcami Chin oraz Hongkongu w Lincoln, dokąd zabrał nas John, opiekun akademika.

Niedzielę poprzedzającą nasz wyjazd spędziłyśmy u naszego opiekuna, gdzie poznałyśmy jego najbliższą rodzinę. Miałyśmy okazję zobaczyć jak wygląda tradycyjny niedzielny angielski lunch. Podczas tego dnia po raz pierwszy zaczęłyśmy odczuwać zbliżający się ogromnymi krokami nasz powrót do domu.

Nawet się nie obejrzałyśmy a ta wspaniała przygoda dobiegała końca. Przypieczętowaniem tego była kolacja z okazji zakończenia roku szkolnego organizowana przez naszego opiekuna. Zostałyśmy na nią zaproszone wraz z panią Czyż, z którą miałyśmy wracać do Polski. Podczas tej kolacji padło wiele miłych i ciepłych słów, pojawiły się pierwsze pożegnania, nie odbyło się bez kilku łez. Także ostatnie dni w hotelu spędziłyśmy żegnając się z poszczególnymi pracownikami, robiąc zdjęcia, wymieniając się adresami e-mail i obiecując stały kontakt.

Pakowanie zostawiłyśmy na ostatni dzień. Czas płynął bardzo szybko. Ostatnie godziny przed podróżą spędziłyśmy z Nick’iem, który dotrzymał nam towarzystwa aż wsiadłyśmy do busa mającego nas zawieść na lotnisko Robin Hood’a.

Czas, spędzony w Wielkiej Brytanii na pewno zapamiętamy do końca życia. Wiele się tutaj nauczyłyśmy, miałyśmy możliwość poznania innych kultur i ludzi nie tylko pochodzenia brytyjskiego. Codzienne kontakty z nimi sprawiły że mogłyśmy szkolić i udoskonalać język angielski, który jest podstawą w dzisiejszych czasach.

Była to przygoda, którą warto było przeżyć!

Załączniki:
Pobierz plik (Praktyki Anglia- Grantham 2011.pdf)Praktyki Grandtham[ ]862 kB