Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

WYNIKI  ANKIETY  EWALUACYJNEJ 

DLA PIĄTEJ GRUPY BENEFICJENTÓW PROGRAMU „LEONARDO DA VINCI” 

2012-2014 

ZESPÓL SZKÓŁ IM. J. TUWIMA W BIELSKU-BIAŁEJ  

„Kształtowanie kompetencji zawodowych hotelarzy i organizatorów turystyki z uwzględnieniem aktualnych standardów europejskich” 

 Manchester, Huddersfield, Grantham (Wielka Brytania) 

11.03.2014 – 15.04.2014   

Po powrocie kolejnej grupy (piątej już) uczestników z Wielkiej Brytanii, 
(8 dziewcząt i 2 chłopców) biorących udział w kończącym się w czerwcu 2014 roku  kolejnym programie „Leonardo da Vinci”, koordynatorzy (Jarosław Pniok i Ryszard Stoecker) otrzymali od każdego uczestnika, wręczoną przy wyjeździe na praktyki, ankietę ewaluacyjną, której celem było uzyskanie opinii stażystów w zakresie korzyści, jakie odnieśli  z odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić. Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Huddersfield i Grantham przez angielskich nauczycieli wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i  zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez praktykantów w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka. /W załączeniu wypełnione przez uczestników formularze naszej ankiety ewaluacyjnej/.  

 

Pierwsze pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało jak zwykle: „Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie i dlaczego? Swojej decyzji o udziale w projekcie (należy w tym miejscu dodać, że uczestnictwo wiązało się z 5 tygodniową absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli  sami nadrobić /przy pomocy nauczycieli danych specjalności/ zaległości szkolne) - nie  żałuje żaden z uczestników. Monika Jurczyk (była na praktyce w hotelu „Mercure” w Manchesterze) napisała: „Wyjazd był dla mnie bardzo ciekawym przeżyciem. Zobaczyłam nowe miejsca, poznałam wielu nowych ludzi.”  Klaudia Wlazło (stażystka w tym samym co poprzednia uczennica hotelu) tak  sformułowała  swoją odpowiedź na to pytanie: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału, ponieważ była to duża szansa na zdobycie nowych doświadczeń oraz umiejętności”. Inni uczestnicy podkreślali korzyści, jakie uzyskali dzięki bezpośredniemu kontaktowi z żywym językiem obcym: Dominika Duźniak (Grantham) pisze: „Pobyt w Anglii upewnił mnie, że pod względem językowym byłam bardzo dobrze przygotowana przez szkołę”.  Jagoda Prucnal (Grantham) pisze po prostu: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ponieważ podszkoliłam swój angielski oraz poznałam pracę w hotelu i wielu ludzi,  zaś Natalia Zondek: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ponieważ miałam szansę podnieść swoje umiejętności zawodowe, jak i językowe.” Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż uczniowie docenili nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory  projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale  także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie życia, kultury materialnej i duchowej  innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską.  

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych: „Czy skorzystałem językowo; czy polepszyłem swoją  znajomość języka angielskiego, w tym języka zawodowego ?” Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania uczestnicy dostrzegli wyraźnie korzyści, jakie wynieśli w tym aspekcie  ze stażu: „Na pewno skorzystałem językowo ponieważ język angielski był w praktyce, a w życiu bardziej preferują praktykę niż teorię ” – pisze Łukasz Błahut (Grantham): „Mój zasób słów na pewno się wzbogacił, a także zwiększyła się płynność wymowy.” -to odpowiedź Pauliny Piechy (Manchester). Natomiast Karolina Mikołajewska (Grantham)  ujęła to następująco: „Oczywiście, że polepszyła się moja znajomość języka, zwłaszcza zawodowego. Myślę, że szczególnie polepszyła się moja płynność posługiwania się językiem obcym”. Ocena wszystkich uczestników  jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu:  wyraźnie polepszenie znajomości  obcego języka zawodowego (w tym wypadku angielskiego). 

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób:  „Czy poszerzyłam swoje umiejętności  zawodowe i w jaki sposób?” Charakterystyczna jest wypowiedź Dominiki Duźniak: „Owszem, skorzystałam.  Praktykę zawodową w hotelu miałam pierwszy raz. Nauczyłam się pracy w hotelu od podstaw. Najbardziej zadowolona byłam z udziału w praktyce w restauracji. Miałam dużo okazji do bezpośredniej rozmowy z gościem hotelowym”. Natalia Zondek napisała: „Mając przez 5 tygodni praktykę „na restauracji” oraz obsługując konferencje znacznie poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe, obsługując gości, przygotowując sale na różnego rodzaju imprezy, takie jak wesela, urodziny czy konferencje”, zaś Żaneta Zontek
/Huddersfield/ ujęła swoje doświadczenia tak: „Nauczyłam się bardziej panować nad stresem, nawiązywać kontakt z gościem, ale przede wszystkim nabrałam nowych umiejętności zawodowych.”. Z kolei Jagoda Prucnal wskazała na inny  korzystny wymiar praktyki: „Będąc na każdym hotelowym stanowisku czegoś nowego się nauczyłam. Począwszy od restauracji, a skończywszy na siłowni.” Tak więc stażyści dostrzegli szeroki zakres umiejętności, jakie mogli sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu stażystek do odbywanego stażu – wszystkie potraktowały go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważam za najważniejszą korzyść ze stażu, dla mnie jako ucznia  Zespołu Szkół im, Juliana Tuwima?”. Łukasz Błahut  napisał po prostu: „Największą korzyścią ze stażu dla mojej osoby jest praktykowany  język  angielski  oraz to, że mogłem zobaczyć i zwiedzić kawałek Anglii”.” Paulina Piecha /Manchester/ pisze natomiast: „Najważniejszą korzyścią była dla mnie możliwość pracy z angielskim personelem, gdyż to polepszyło mój angielski, a także poszerzenie moich umiejętności kelnerskich, poprzez prace  na restauracji przez 3 tygodnie”. W tym miejscu godzi się zauważyć, iż kilku uczestników zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywali staż, już poza programem Leonardo, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe, co stanowi znakomity „feed-back” programu Leonardo i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu. 

Kolejne pytanie stanowiła próba oceny brytyjskiej kadry przez nasze stażystki: „Jak  oceniam angielskich  opiekunów oraz kształcącej nas kadry w hotelu oraz ich podejście do nas – praktykantów? „Kadra hotelu była wymagająca, jednakże na tyle wyrozumiała, aby akceptować nasze błędy. Dzięki nim nauczyłam się szybkiej reakcji na problemy zgłoszone przez gości, a także jak być życzliwym, nawet w tych najgorszych sytuacjach” - pisze Paulina Piecha.  Monika Jurczyk zauważa: „Opiekunowie oraz kadra w hotelu służyli pomocą w każdej sytuacji. Ich podejście do nas było bardzo dobre, wszyscy byli mili i uprzejmi”. Z kolei Dominika Duźniak pisze: „Wszyscy podchodzili do nas bardzo profesjonalnie  do przekazywania nam wiedzy. Zawsze można było liczyć na ich pomoc. Nasz opiekun z ramienia Grantham College,  Nick umilał nam pobyt, organizując w dni wolne od pracy wycieczki”, zaś Żaneta Zontek tak ocenia profesjonalnych angielskich opiekunów: „Moi angielscy opiekunowie i kadra hotelowa wykonywała swoje zadania na ocenę celującą – traktowano nas w odpowiedni sposób, Anglicy byli do nas przyjaźnie nastawieni, co dało nam pewność że można im zaufać.” 

Podobnie jak podejście brytyjskiej kadry do naszych uczniów wysoko oceniają oni „fizyczne” warunki zakwaterowania: „Mieszkałyśmy w pokoju hotelowym, w miejscu, gdzie odbywaliśmy staż, dlatego warunki były idealne, gdyż po pracy mogliśmy poczuć się jak hotelowi goście” - to opinia Pauliny Piechy z Manchesteru.”. Marek Siedlarczyk, zakwaterowany w internacie college’u  w Grantham  pisze: „Warunki były bardzo dobre. Mieszkaliśmy w nowym domku, mieliśmy w pełni wyposażoną kuchnie  do swojej dyspozycji.” Korzystnie stażyści  ocenili także wysokość wypłacanego im kieszonkowego. Wręcz humorystycznie /choć, chyba, w sposób niezamierzony/ brzmi wypowiedź rzeczonego Marka Siedlarczyka: „Wysokość kieszonkowego była wystarczająca. Wystarczało na drobne potrzeby i zakupy w Londynie na Oxford Street.”

Przedostatnie pytanie dotyczyło sugestii usprawnień przyszłych wyjazdów. W tej materii Jagoda Prucnal pisze: „Uważam, że dotychczasowa organizacja wyjazdów jest na bardzo wysokim poziomie i nie wymaga żadnych usprawnień”. Takie są też konstatacje pozostałych uczestników, z których dwóch postuluje, aby całą grupę (10) stażystów posłać na praktykę w jedno miejsce. O ile byłoby to fizycznie możliwe, kłóciłoby się z naszym (koordynatorów) podejściem i filozofią względem projektów tego typu. Chcemy, bowiem, aby zasięg projektu był jak największy, obejmował wiele krajów i różnorodne placówki. 

 Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Myślę, że za podsumowanie mogą służyć tu wypowiedzi Jagody Prucnal, Klaudii Wlazło i Pauliny Piechy. „Ten wyjazd był dla mnie ogromną szansą. Jestem z siebie dumna, że dostałam się na te praktyki. Najbardziej zależało mi na podszkoleniu języka angielskiego. I tak też się stało.”- napisała pierwsza z wymienionych uczennic, druga natomiast: „Myślę, że program ten daje młodym ludziom szansę na spełnienie swoich marzeń oraz namiastkę dorosłego życia i własnych decyzji”. Trzecia z wymienionych kończy ankietę apelem: „Organizowanie tego typu projektów jest ogromną szansą dla wszystkich uczniów, dlatego proszę nie przestawać!”. 

Nie przestajemy. W realizacji jest kolejny projekt „Leonardo”, a aplikacja na „Eramusa+” (który zastapił Leonardo) złożona.

Opracowanie ewaluacji: 

Ryszard Stoecker 

koordynator projektu 

czerwiec  2014 roku