Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

 

"Kształtowanie praktycznych umiejętności z zakresu
usług turystyczno- hotelarskich oraz animacji czasu wolnego"

 

Barcelona (Hiszpania) 23.02.2015 – 30.03.2015

Grantham (Wielka Brytania) 16.02.2015 – 23.03.2015  

 

 

Po powrocie kolejnej grupy - czwartej i piątej  uczestników z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, ( 13 dziewcząt i  3 chłopców) uczestniczących w  kończącym się w maju 2015 roku  kolejnym programie  „Leonardo da Vinci”, koordynatorzy (Aleksandra Jeż-Pawlak, Jarosław Pniok i Ryszard Stoecker) otrzymali  od każdego uczestnika, wręczoną przy wyjeździe na praktyki, ankietę ewaluacyjną, której celem było uzyskanie opinii uczestników w zakresie korzyści, jakie odnieśli  z odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić. Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Barcelonie i Grantham przez hiszpańskich i angielskich nauczycieli wśród pracowników hoteli, gdzie nasze uczestniczki odbywały staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i  zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez uczestników w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka. /W załączeniu wypełnione przez uczniów formularze naszej ankiety ewaluacyjnej/. 

 

 

Pierwsze pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało jak zwykle: ”Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie i dlaczego ? .

Swojej decyzji o udziale w projekcie (należy w tym miejscu dodać, że uczestnictwo wiązało się z 5 tygodniowa absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli  sami nadrobić /przy pomocy nauczycieli danych specjalności/ zaległości szkolne) - nie  żałuje żaden z uczestników. Igor Klimek (był na praktyce w Barcelonie) napisał: ”Nie żałuję, ponieważ była to jedyna i niepowtarzalna szansa w trakcie mojej edukacji, kiedy mogłem spędzić tak dużo czasu w obcym kraju, poznając jego kulturę, ludzi oraz szlifując umiejętności językowe.”  Magdalena Bartków (stażystka także z Barcelony) tak  sformułowała  swoją odpowiedź na to pytanie: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału, ponieważ dał mi on dużo możliwości znalezienia w przyszłości pracy oraz uzyskałam przez ten program ogromne doświadczenie zawodowe.” Inni uczestnicy podkreślali korzyści, jakie uzyskali dzięki bezpośredniemu kontaktowi z żywym językiem obcym: Patrycja Orszulik (Grantham) pisze: „Nie żałuję, ponieważ podszkoliłam swoje umiejętności językowe i zawodowe, zapoznałam się z nową kulturą i poznałam nowych ludzi”.

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż uczestnicy docenili nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory  projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie  życia, kultury materialnej i duchowej  innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską. 

 

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:

„Czy skorzystałem językowo; czy polepszyłem swoją  znajomość języka angielskiego/hiszpańskiego , w tym języka zawodowego ?”

Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania uczestnicy  dostrzegli wyraźnie korzyści, jakie wynieśli w tym aspekcie ze stażu: „Uważam, że mój angielski polepszył się, ponieważ mieszkając tam używałam go codziennie i w każdej sytuacji . Z językiem zawodowym też jest lepiej, bo praktyka w hotelu wymagała jego znajomości” – pisze Weronika Strach. (Grantham). „Poszerzyłem swoją znajomość języków obcych, zwłaszcza hiszpańskiego. Każdego dnia spotykałem się z wieloma językami i musiałem temu zadaniu podołać” – to odpowiedź Szymona Szymczyka, który był na praktyce w Barcelonie. Natomiast Dominika Hałat (Grantham) ujęła to następująco: „Uważam, ze mój język obcy się poprawił, chociażby jeśli chodzi o swobodę mówienia czy wzbogacenie słownictwa”.

Ocena wszystkich uczestników jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu:  wyraźnie polepszenie znajomości  obcego języka zawodowego (w tym wypadku hiszpańskiego i angielskiego).

 

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób:  „Czy poszerzyłam/poszerzyłem swoje umiejętności  zawodowe i w jaki sposób?” Charakterystyczna jest wypowiedź Katarzyny Duraj (Grantham): „Poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe, ponieważ pracując na różnych działach mogłam poznać nowe, inne techniki wykonywania pewnych czynności, co jest bardzo przydatne.” Igor Klimek (Barcelona) napisał: „Tak, poszerzyłem je. Zobaczyłem jak funkcjonuje służba pięter z firmy zewnętrznej, nauczyłem się obsługiwać grupowe śniadania i kolacje, jak i też pracować w barze hotelowym”. Z kolei Aneta Brzuska wskazała na inny  korzystny wymiar praktyki: „Praca w renomowanej restauracji wymaga pewnych umiejętności  i obycia, dzięki czemu wiele się na swoim stażu nauczyłam”.

Tak więc uczestnicy dostrzegli szeroki zakres umiejętności, jakie mogli sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu stażystów do odbywanego stażu – wszystkie potraktowały go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

 

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważam za najważniejszą korzyść ze stażu, dla mnie jako uczennicy/ucznia Zespołu Szkół im. Juliana Tuwima?” Weronika Strach  napisała: „Wyjazd przyniósł mi wiele korzyści czyli poprawę języka, nabycie doświadczenia pracy w hotelu, poznanie nowych ludzi, którzy wiele mnie nauczyli. Możliwość mieszkania w Anglii i poznanie ich kultury było niesamowitym przeżyciem. Bardzo ważną korzyścią jest także polepszenie znajomości języka Anglików” Joanna Nowicka (Barcelona) natomiast ujęła rzecz punktowo: „doświadczenie, zarobek, samodzielność, podszkolenie języków i zawodu, poznanie kultury, zwyczajów, zwiedzenie wielu miejsc. W tym miejscu godzi się zauważyć, iż kilku uczestników zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywali staż, już poza programem Leonardo, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” programu Leonardo i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu.

Kolejne pytanie stanowiło próbę oceny hiszpańskiej i brytyjskiej kadry przez naszych stażystów: „Jak  oceniam angielskich  opiekunów oraz kształcącej nas kadry w hotelu oraz ich podejście do nas – praktykantów ? „Personel hotelu Urban to mili, pomocni, otwarci i zawsze uśmiechnięci ludzie” - pisze Weronika Strach. Kontynuuje: „Swoim pozytywnym nastawieniem zarażali mnie codziennie i dzięki temu praca stawała się dla mnie przyjemnością. Do każdego praktykanta podchodzili indywidualnie, dokładnie tłumaczyli i pokazywali co robić. Dzięki takiej ciepłej, rodzinnej atmosferze pracowało się z uśmiechem.”  Dorota Waluś (Barcelona) zauważa: „Opiekun w moim hotelu był bardzo dobrym nauczycielem. Wszystko dokładnie pokazywał i tłumaczył. Cierpliwie odpowiadał na nasze pytania. Wszystkie błędy tłumaczył, radził, co robić, aby ich nie  popełniać”.

Podobnie jak podejście brytyjskiej i hiszpańskiej kadry do naszych uczestników wysoko oceniają oni „fizyczne” warunki zakwaterowania: „Warunki zakwaterowania oceniam bardzo wysoko; były komfortowe oraz spełniały wszystkie nasze potrzeby” - to opinia Eweliny Dobiji (Grantham). Szymon Szymczyk (Barcelona) pisze wręcz: „Warunki zakwaterowania były w hotelu dobre, mieliśmy wszystkiego pod dostatkiem i byliśmy bardzo szczęśliwi”.

Bardzo korzystnie stażyści  ocenili także wysokość wypłacanego im kieszonkowego. Zarówno stażyści z Grantham (np. Katarzyna Duraj) oceniają wysoko wysokość kieszonkowego i system jego wypłat: „Wysokość kieszonkowego była wystarczająca i mogliśmy swobodnie dzięki temu robić normalne zakupy. System jego wypłat i częstotliwość były też odpowiednie, jak  i uczniowie, którzy pojechali do Barcelony (np. Aneta Brzuska):  „Wysokość kieszonkowego wystarczała na podstawowe potrzeby oraz na różnego rodzaju wycieczki. Pieniądze otrzymaliśmy przed wyjazdem, dzięki czemu mogliśmy z góry zaplanować  swoje wydatki.”

Przedostatni pytanie dotyczyło pomysłów uczniów na przyszłe usprawnienia projektu:

„Co usprawniłabym/usprawniłbym w organizacji przyszłych wyjazdów w ramach programu Leonardo da Vinci/Erasmus+?” Choć zdecydowana większość stażystów chwali organizacje staży „wszystko było zapięte na ostatni guzik”, nielicznie zgłosili swoje uwagi, np. w Barcelonie przeniesiono stażystów z jednego miejsca zakwaterowania, do innego hotelu, co wiązało się z międzynarodową konferencją, która odbywała się w tym terminie, interwencja koordynatorów wpłynęła na zapewnienie organizatorów, iż „to się już nie powtórzy”. Z kolei w Grantham bolączką było dość częste ranne  spóźnianie się taksówkarzy, którzy mieli odwieźć stażystów do hoteli o czym pisze np. Justyna Piotrowska: „Trzeba usprawnić zamawianie taksówek do pracy, ponieważ się spóźniały”. Interwencja polskich koordynatorów doprowadziła do zmiany przedsiębiorstwa taksówkowego, obsługującego stażystów.

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym/chciałbym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Myślę, że za podsumowanie może służyć tu wypowiedź Joanny Nowickiej (Barcelona): „Cieszę się, że są organizowane takie wyjazdy, i że miałam okazję z takiego programu skorzystać. Dziękuję!”. 

 

Opracowanie ewaluacji:

Ryszard Stoecker

koordynator projektu

 maj  2015 roku