Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

 

WYNIKI ANKIETY EWALUACYJNEJ

DLA PIERWSZEJ, DRUGIEJ , TRZECIEJ I CZWARTEJ
GRUP UCZESTNIKÓW PROGRAMU „POWER VET”

ZESPÓL SZKÓŁ IM. J. TUWIMA W BIELSKU-BIAŁEJ

”NOWE UMIEJĘTNOŚCI ZDOBYWANE W BIELSKIM HOTELARZU
ISOTNYM KROKIEM KU ZJEDNOCZONEJ EUROPIE”

 

Tarragona (Hiszpania) 23.05.2017 – 24.06.2017
Grantham (Wielka Brytania) 22.05.2017 – 23.06.2017
Fusch(Austria) 31.05.2017 – 02.07.2017
Rzym (Włochy) 01.06.2017 – 03.07.2017

 

Po powrocie wskazanych grup stażystów z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Austrii i Włoch ( 40 uczestników); biorących udział w powyższym programie, koordynatorzy (Jarosław Pniok i Ryszard Stoecker) otrzymali od każdego stażysty, wręczoną przy wyjeździe na praktyki, ankietę ewaluacyjną, której celem było uzyskanie opinii uczestników w zakresie korzyści, jakie odnieśli z odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić. Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Tarragonie, Grantham, Rzymie i Fusch, przez hiszpańskich, angielskich, włoskich i austriackich nauczycieli wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez odbywających praktyki uczniów w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka./ W załączeniu wypełnione przez uczestników formularze naszej ankiety ewaluacyjnej/.

Pierwsze pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało jak zwykle: ”Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie i dlaczego ? .
Nikt nie żałował podjętej przez siebie decyzji o udziale w projekcie.
„Nie żałuję, ponieważ było to wspaniałe doświadczenie, które dało mi możliwość podszkolenia języka angielskiego oraz nauczyło wielu rzeczy, przed wszystkim pracy w kolektywie” -pisze Nikola Damek, która była na stażu w Grantham.

Jej koleżanka, Patrycja Ferfecka , która była na stażu w austriackim Fusch, napisała w swojej ankiecie po prostu: „Nie żałuję, chciałabym tam wrócić.”

Weronika Adamus (stażystka z Rzymu) tak sformułowała swoją odpowiedź na to pytanie: „Nie żałuję ponieważ mogłam poznać fantastycznych ludzi i otrzymać dobre
wskazówki na przyszłość”.

Z kolei Anna Słowiak (Fusch) pisze: „Nie żałuję. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w programie, ponieważ była to niesamowita przygoda, możliwość poznania wspaniałych ludzi, zobaczenia Alp i zdobycia cennego doświadczenia”. Podobnie myśli Agnieszka Tomaszczyk (Tarragona): „Nie żałuję decyzji wzięcia udziału w programie, ponieważ była to dla mnie cenna lekcja. Możliwość zdobycia doświadczenia w pracy, w branży hotelarskiej przy równoczesnym poznaniu kultury hiszpańskiej”.

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż uczestnicy docenili nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie życia, kultury materialnej i duchowej innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską.

Dla koordynatorów szczególnie cenne były uwagi uczestników staży w Tarragonie i Fusch. Staż w hiszpańskiej Tarragonie organizowaliśmy po raz pierwszy. Miło było prześledzić opinie uczestników tego kierunku, kreślące z wszech miar pozytywny obraz tych praktyk. Nasz „beniaminek” się sprawdził – postanowiliśmy, że będziemy kontynuować projekty w tym mieście! Staże w Fusch zdecydowaliśmy zorganizować po raz drugi. Mówiąc szczerze, uczestnicy pierwszego wyjazdu, wrócili z wieloma negatywnymi spostrzeżeniami. Przeprowadziliśmy kilka rozmów z organizatorami ze strony austriackiej. Były one owocne – nasi partnerzy wzięli sobie do serca nasze uwagi. Rezultat – tym razem uczestnicy wrócili z Fusch bardzo zadowoleni. I ten kierunek będziemy kontynuować, wysoko oceniając jakość praktyk w tym alpejskim miasteczku.

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:
„Czy skorzystałem/skorzystałam językowo; czy polepszyłem/polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego/hiszpańskiego/włoskiego/niemieckiego, w tym języka zawodowego?”

Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania uczestnicy dostrzegli wyraźnie korzyści, jakie wynieśli w tym aspekcie ze stażu: „Zdecydowanie polepszyłam swoja znajomość języka angielskiego. Poznałam dużo nowych słów, które z pewnością przydadzą mi się w życiu, a także w zawodzie” – pisze Monika Czader (Grantham).

„Z pewnością polepszyłam swoja znajomość języka hiszpańskiego. Pod koniec pobytu zauważyłam, że porozumiewanie się nie sprawia mi już większego kłopotu, jak było na początku. Mogę stwierdzić, że w języku zawodowym również bardzo się podszkoliłam”. – to odpowiedź Joanny Siudak, która była na praktyce w Tarragonie. Natomiast Patrycja Ferfecka (Fusch)) pisze szczerze: „Średnio, lecz miałam z nim dużo styczności”.

„Starałam się jak najczęściej używać języka włoskiego, dzięki temu polepszyła się moja jego znajomość” – pisze Martyna Kocoń (Rzym).

Ocena tego punktu programu przez wszystkich uczestników jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu: wyraźnie polepszenie znajomości obcego języka zawodowego (w tym wypadku hiszpańskiego, włoskiego, niemieckiego i angielskiego).

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób: „Czy poszerzyłeś/poszerzyłaś swoje umiejętności zawodowe i w jaki sposób?

Charakterystyczna jest wypowiedź tu na przykład Karoliny Bartoszek (Grantham): „Bardzo poszerzyłam swoje umiejętności, ponieważ nauczyłam się pracy na różnych działach. Wiem jak wygląda praca na restauracji, obsługa klienta, praca na housekeepingu”.
Dominik Rak (Rzym) napisał, konkretyzując: „Tak, poszerzyłem swe umiejętności zawodowe. Nauczyłem się korzystać z oprogramowania hotelowego czy fachowego otwierania wina. Tego i innych rzeczy uczono mnie praktycznie, podczas wykonywania pracy”. Z kolei Błażej Martyniak (Tarragona) wskazał na inny, bardziej indywidualny wymiar praktyki. „Tak, poszerzyłem te umiejętności. Potrafię teraz lepiej organizować sobie czas, a także pracować szybciej”.

Kinga Mitek (Fusch) skonstatowała: „Tak, poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe. Nauczyłam się obsługiwać niemieckie urządzenia, pomocne w gastronomii, potrafię przyjąć zamówienie, nauczyłam się rozpoznawać i stosować niemieckie środki czystości”.

Tak więc uczestnicy dostrzegli szeroki zakres umiejętności, jaki mogli sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu uczniów do odbywanego stażu – wszyscy potraktowali go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważasz za
najważniejszą korzyść ze stażu, jako uczeń/uczennica Zespołu Szkół im. Juliana Tuwima?”

Agnieszka Tomaszczyk (Tarragona) napisała: „Najważniejszą korzyścią dla mnie jest poznanie systemu pracy w hotelu w Hiszpanii oraz zdecydowane polepszenie moich umiejętności językowych, w tym języka zawodowego”.

Kinga Mitek (Fusch) natomiast ujęła rzecz następująco: „Poznanie kultur i tradycji różnych krajów. Liczne wycieczki odbywane na stażach, zarabianie pieniędzy oraz poszerzenie umiejętności językowych”.

Inny aspekt uważa za najważniejszy Oliwia Duraj (Grantham) – „Najważniejszą korzyścią dla mnie jest to, że mogłam odbyć praktykę w tym hotelu i poznać tych cudownych ludzi. Przez te 5 tygodni staliśmy się częścią tego hotelu. Pracownicy traktowali nas jak równych sobie. Jeszcze dodatkowo, trafiliśmy w hotelu na okres,

gdy w hotelu było mnóstwo ludzi i często musieliśmy dawać sobie radę sami, bo pracownicy byli bardzo zajęci – nauczyło nas to bardzo wiele”.

Zaś Karolina Adamus (Rzym) uważa, iż najważniejszą korzyścią ze stażu jest: „możliwość nauki języka zawodowego oraz obserwacja innych kultur gości odwiedzających hotel w centrum Wiecznego Miasta.”

W tym miejscu godzi się zauważyć, iż kilku uczestników zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywały staż, już poza programem „POWER VET”, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” rzeczonego programu i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a
nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu.

Kolejne pytanie stanowiło próbę oceny hiszpańskiej, włoskie, austriackiej i angielskiej kadry przez nasze stażystki: „Jak oceniasz angielskich opiekunów oraz kształcącą Ciebie kadrę w hotelu oraz jej podejście do praktykantów?”

„Perfekcyjnie” - pisze Anna Słowiak (Fusch). Kontynuuje: „Bardzo rzetelnie zlecano nam zadania do wykonania oraz kontrolowano na bieżąco efekty pracy. Traktowano nas bardzo dobrze, roztaczano rodzinną atmosferę i służono zawsze dobra radą.”

Uczestnicy staży we Włoszech wysoko oceniają swoich rzymskich opiekunów. Np. Martyna Kocoń pisze: „Bardzo dużo dzięki nim mogliśmy się nauczyć. Nigdy nas nie lekceważyli i starali się odpowiadać na nasze pytania i prośby”.

Patrycja Tota (Grantham ) zauważa: „Opiekunowie, a także pracownicy wykazali się profesjonalizmem, byli ponadto bardzo mili i życzliwi.”

Z kolei Joanna Siudak (Tarragona) napisała: „Hiszpańscy opiekunowie byli przyjaźnie do nas nastawieni. Chętnie pomagali, chociaż były również sytuacje, gdy nie zauważali problemu. Kadrę w hotelu stanowili wspaniali ludzie, którzy traktowali nas jak równych sobie i zapewniali nam opiekę, troszczyli się o nas przez cały czas trwania praktyk”.

Stażyści oceniają jako bardzo dobre, względnie dobre „fizyczne” warunki zakwaterowania w Grantham , Fusch i Tarragonie. Niestety sporą łychą dziegciu w tym miodzie była sytuacja w Rzymie; problem, z którym przyszło koordynatorom zmierzyć się po raz pierwszy w kilkuletniej historii realizowania w szkole projektów mobilnościowych.

Nikola Greń, która była w Rzymie pisze: „Nie jestem zadowolona z warunków, w których mieszkałam w czasie swojej praktyki we Włoszech ze względu na pluskwy”.
W pokojach zajmowanych przez stażystów w hotelu „American Palace”, czterogwiazdkowym hotelu w centrum Rzymu, z którym współpracowaliśmy już czwarty rok, pojawiły się pluskwy. Natychmiastowa interwencja koordynatorów spowodowała dezynfekcję pokoi i przeniesienie stażystów do innego hotelu tej sieci.
Trzeba było zawiesić przyszłe, planowane wyjazdy do Rzymu na co najmniej dwa lata.
Obserwujemy sytuację hotelu – nie wykluczamy ponownego uruchomienia staży nad Tybrem, jeżeli „American” szybko upora się ze swoim problemem, i będziemy pewni, że już nic takiego nie spotka naszych stażystów.

„Co usprawniłbyś/usprawniłabyś w organizacji przyszłych wyjazdów w ramach programu POWER VET?”

Nicoletta Monticelli (Rzym) pisze: „Moim zdaniem cała organizacja wyjazdu i realizacja programu była niezwykle sprawna i niczego nie trzeba poprawiać”. I taka, mniej więcej, ocena organizacji staży dominuje wśród oceniających stażystów.

Choć zdecydowana większość stażystów chwali organizacje staży „wszystko było zapięte na ostatni guzik”, nielicznie zgłosili swoje uwagi. Niektóre dotyczyły koordynacji czasowej zajęć szkolnych z harmonogramem staży, co jest trudnym zadaniem, bo często gospodarze chcą przyjąć stażystów w określone pory roku (np. w sezonie).

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”.

Za podsumowanie może służyć tu wypowiedzi Angeliki Mynarskiej ( Grantham)): „Chciałabym podziękować organizatorom za możliwość odbycia stażu w Grantham. To było wspaniałe pięć tygodni, podczas których poznałam cudownych ludzi. Zawsze będę wspominała ten czas z łezką w oku”.

Opracowanie ewaluacji:
Ryszard Stoecker
Jarosław Pniok
Koordynatorzy projektu
Lipiec 2017