Zespół Szkół im. Juliana Tuwima

w Bielsku-Białej

 

”NOWE UMIEJĘTNOŚCI ZDOBYWANE W BIELSKIM HOTELARZU ISOTNYM KROKIEM KU ZJEDNOCZONEJ EUROPIE”

Grantham (Wielka Brytania) 30.01.2018 – 03.03.2018
Zwettl (Austria) 18.04.2018 – 20.05.2018

„Najważniejszą korzyścią wyniesioną z projektu była dla mnie podróż do innego kraju i wtopienie się w kulturę angielską aż na miesiąc! Bo nie codziennie ma się okazje mówić non-stop w obcym języku, z czego miałam naprawdę wielką przyjemność” - pisze Beata Damek, stażystka z hotelu „Urban” w Grantham, w hrabstwie Lincolnshire, w samym środku Albionu.
Ariadna Porębska, która pojechała na staż do Zwettl, w Dolnej Austrii, widzi to podobnie: „Za największą korzyść uważam fakt, że mamy okazję przeżyć coś nowego, będąc miesiąc za granicą, nauczyć się wielu nowych rzeczy, w tym samodzielności i nie ponosimy za to żadnych kosztów”. Agnieszka Jasek (Grantham) zwraca uwagę na podobne wartości europejskich staży: „Możliwość pracy za granicą – co wiąże się z poznawaniem tamtejszego stylu życia, nauczenia się samodzielności i przekonania się o swoich słabych i mocnych stronach, także poznania nowych ludzi, nauki języka w praktyce”.

Lapidarnie i rzeczowo odpowiedziały na to czwarte, ale kto wie czy nie najważniejsze, pytanie ankiety o sens i istotę projektu, bo dotyczyło ono osobistych korzyści wyniesionych indywidualnie z przedsięwzięcia, zorganizowanego przez austriacką i polską szkołę, 2 uczennice, stażystki z Zwettl: „Najważniejsze jest dla mnie to, że pozbyłam się blokady przed mówieniem w obcym języku” – stwierdziła po prostu Justyna Wróbel, zaś Klaudia Krawczyk skonstatowała: „Najważniejszą korzyścią jest możliwość przeżycia cudownej przygody, a jednocześnie, nabranie doświadczenia w pracy za granicą”.

Odpowiedzi na 9 konkretnych pytań ankiety ewaluacyjnej, wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Grantham i Zwettl, przez angielskich i austriackich nauczycieli wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i zawierają liczne uwagi, które – jak zwykle - pomogły koordynatorom (Jarosławowi Pniokowi i Ryszardowi Stoeckerowi) usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez odbywających praktyki uczniów w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka.

W załączeniu wypełnione przez uczestników formularze naszej ankiety ewaluacyjnej.

Jak i w poprzednich ankietach - nikt nie żałował podjętej przez siebie decyzji o udziale w projekcie /pytanie pierwsze/. Należy w tym miejscu dodać, że uczestnictwo wiązało się z kilkutygodniową absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli sami nadrobić zaległości przy pomocy nauczycieli danych specjalności:

„Absolutnie nie żałuję, ponieważ była to świetna przygoda, dająca mi możliwość życia za granicą przez cały miesiąc – niezły sprawdzian samodzielności” - pisze Kamila Imielska, która była na stażu w Grantham.

Jej koleżanka, Klaudia Krawczyk, która była na stażu w austriackim Zwettl, napisała w swojej ankiecie po prostu: „Nie żałuję, ze względu na to, że dostałam szansę na nabycie nowych doświadczeń oraz poznanie nowej kultury i nowych ludzi.

Weronika Konieczna (stażystka z Grantham) tak sformułowała swoją odpowiedź na to pytanie: „Absolutnie nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie, ponieważ mogłam poznać system pracy w branży hotelarskiej w innym kraju, przy jednoczesnym poznawaniu jego kultury, ludzi i języka”.

Z kolei Beata Damek (Grantham) pisze: „Nie żałuję, ponieważ dzięki temu miałam okazje zwiedzić inny kraj, poznać nową kulturę i zdobyć nowe umiejętności zawodowe w hotelu, jak i językowe, polegając tylko na dotychczasowych umiejętnościach dotyczących języka angielskiego”.

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:
„Czy skorzystałam językowo; czy polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego/niemieckiego, w tym języka zawodowego?”

„Bardzo polepszyłam swój zawodowy angielski podczas pracy na restauracji, jak również skorzystałam językowo podczas codziennych rozmów, zakupów, itp.” – napisała Katarzyna Dzida (Grantham). Wtóruje jej Klaudia Haczek, która też była w Anglii: „Tak, polepszyłam znajomość języka angielskiego, dzięki rozmowom w akademiku, a także poprzez prace na kuchni w hotelu Urban, poznałam nowe słownictwo używane w restauracjach”.
Ale, jak pisze Patrycja Wróbel: „Moim zdaniem nie poprawiłam swoich umiejętności i znajomości języka angielskiego, ponieważ przez większą część pracy rozmawiałam po polsku, a poza pracą nie miałam dużych możliwości posługiwania się nim”.

Wydaje się, jednak, iż gdyby Patrycja przejawiła większą aktywność i inicjatywę, z pewnością w ciągu 5 miesięcznego pobytu znalazłaby wiele okazji do używania języka angielskiego. To też nauka życia - czekanie, aby wszystko zrobili za nas rodzice, nauczyciele, itp. niesie takie właśnie skutki. Choć są to na razie przypadki odosobnione, podobne postawy zdarzają się coraz częściej. Jeden ze stażystów narzeka, że było dużo pracy a mało… nauki zawodu. Zapomniał, że był na praktyce zawodowej, a nie na zajęciach teoretycznych w szkolnej klasie? Ta uczniowska praca to przecież nic innego jak nauka.

Na szczęście przytłaczająca większość stażystów myśli inaczej. Adriana Porębska (Zwettl) pisze: „Nauczyłam się pracy w zespole, dobrej komunikacji między pracownikami, oraz czynności wykonywanych przez panie pokojowe w hotelu”. Magdalena Konior (także Zwettl) ujmuje to tak: „Poprzez powierzone mi zadania mogłam dogłębnie poznać wyposażenie kuchni i prace w służbie pięter”. Natomiast Weronika Konieczna (Grantham) stwierdziła: „Zdecydowanie zwiększyłam swoje umiejętności zawodowe i poznałam różne metody nakrywania do stołów. Podszkoliłam angielski zawodowy”.

W tym miejscu godzi się zauważyć, iż trzech uczestników zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywały staż, już poza programem „POWER VET”, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” rzeczonego programu i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń, po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu.

Kolejne (piąte) pytanie dotyczyło oceny austriackich i angielskich opiekunów, pracowników hoteli i ich podejścia do polskich praktykantów. Nadal opinie naszych stażystów są tu bardzo pozytywne: „Wszystkich opiekunów w hotelu będę z przyjemnością wspominać” – napisała Klaudia Haczek ( Grantham). „Są to wspaniali ludzie z dużym doświadczeniem. Zawsze mogłyśmy poprosić o pomoc, zapytać, byli bardzo wyrozumiali”.

Opinia z Austrii, wyrażona w ankiecie przez Klaudię Krawczyk: „Podejście opiekunów do mnie było zaskakująco miłe opiekuńcze”. Beata Damek (Grantham) pisze: „Mają bardzo dobre podejście. Opiekunowie byli otwarci na nasze problemy oraz chętni do pomocy oraz powtórzenia, co było nie raz potrzebne, zważywszy chociażby na specyficzny akcent. Byli po prostu świetni!”

Stażyści oceniają jako bardzo dobre, względnie dobre „fizyczne” warunki zakwaterowania w Grantham i Zwettl. „Warunki były dobre, żadnych zastrzeżeń” – to opinia Weroniki Koniecznej (Grantham). Magdalena Konior (Zwettl): „Dostałyśmy pokój hotelowy w bardzo dobrym stanie”. Klaudia Krawczyk (Zwettl) tak opisuje swoje warunki mieszkaniowe: „Uważam, że warunki zamieszkania były bardzo dobre oraz schludne i zadbane”.

Ósme, przedostanie pytanie brzmiało:
„Co usprawniłabym w organizacji przyszłych wyjazdów w ramach programu POWER VET?”

Paulina Stanaszek (Grantham) pisze: „Nic. Wszystko było na plus”.

Ariadna Porębska (Zwettl): „Moim zdaniem, usprawnieniem byłoby, gdyby hotel na bieżąco informował opiekunów ze szkoły co się dzieje u stażystów”.

Uwaga słuszna ze wszech miar – będziemy o to stanowczo prosić.

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Tym razem tylko dwie uczestniczki wyraziły organizatorom podziękowanie, Beata Damek (Grantham): „Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w projekcie. I za to dziękuję, mam nadzieję, że będę miała jeszcze w przyszłości okazje przeżyć taką przygodę”.

Dwie osoby nie zgłosiły w tym miejscu zastrzeżeń (Paulina Stanaszek, stażystka z Grantham: „Nic, wszystko było na plus...” )

Zdecydowana większość (12 osób) uczestników tych grup (10 było w Grantham i 6 w Zwettl) zostawiła rubrykę czystą.

Opracowanie ewaluacji:
Ryszard Stoecker
Jarosław Pniok
Koordynatorzy projektu
czerwiec 2018