Przejdź do treści Przejdź do menu

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie w ramach naszej strony internetowej korzystamy z plików cookies. Pliki cookies umożliwiają nam zapewnienie prawidłowego działania naszej strony internetowej oraz realizację jej funkcji, a po uzyskaniu Twojej zgody, pliki cookies są przez nas wykorzystywane do dokonywania pomiarów i analiz korzystania ze strony internetowej. Strona wykorzystuje również pliki cookies podmiotów trzecich w celu korzystania z zewnętrznych narzędzi analitycznych.

Wykorzystywane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu internetowego. Dzięki tym plikom nasz serwis internetowy jest wyświetlany prawidłowo oraz możesz z niego korzystać w bezpieczny sposób. Te pliki cookies są zawsze aktywne, chyba że zmodyfikujesz ustawienia swojej przeglądarki internetowej, co jednak może skutkować nieprawidłowym wyświetlaniem serwisu internetowego.
Wykorzystywane w celu tworzenia statystyk i analizy ruchu w serwisie internetowym, co pomaga lepiej zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszenie struktury i zawartości serwisu internetowego (w tym zakresie wykorzystywane mogą być również pliki cookies podmiotów trzecich, tj. dostawców narzędzi wykorzystywanych w tym celu przez administratora). Te pliki wykorzystujemy, jeżeli wyrazisz na to zgodę.

Ewaluacja

Wyniki ankiety ewaluacyjnej dla piątej i szóstej grupy uczestników programu „POWER VET”

”NOWE UMIEJĘTNOŚCI ZDOBYWANE W BIELSKIM HOTELARZU ISOTNYM KROKIEM KU ZJEDNOCZONEJ EUROPIE”
  • Grantham (Wielka Brytania) 30.01.2018 – 03.03.2018
  • Zwettl (Austria) 18.04.2018 – 20.05.2018

„Najważniejszą korzyścią wyniesioną z projektu była dla mnie podróż do innego kraju i wtopienie się w kulturę angielską aż na miesiąc! Bo nie codziennie ma się okazje mówić non-stop w obcym języku, z czego miałam naprawdę wielką przyjemność” - pisze Beata Damek, stażystka z hotelu „Urban” w Grantham, w hrabstwie Lincolnshire, w samym środku Albionu.
Ariadna Porębska, która pojechała na staż do Zwettl, w Dolnej Austrii, widzi to podobnie: „Za największą korzyść uważam fakt, że mamy okazję przeżyć coś nowego, będąc miesiąc za granicą, nauczyć się wielu nowych rzeczy, w tym samodzielności i nie ponosimy za to żadnych kosztów”. Agnieszka Jasek (Grantham) zwraca uwagę na podobne wartości europejskich staży: „Możliwość pracy za granicą – co wiąże się z poznawaniem tamtejszego stylu życia, nauczenia się samodzielności i przekonania się o swoich słabych i mocnych stronach, także poznania nowych ludzi, nauki języka w praktyce”.

Lapidarnie i rzeczowo odpowiedziały na to czwarte, ale kto wie czy nie najważniejsze, pytanie ankiety o sens i istotę projektu, bo dotyczyło ono osobistych korzyści wyniesionych indywidualnie z przedsięwzięcia, zorganizowanego przez austriacką i polską szkołę, 2 uczennice, stażystki z Zwettl: „Najważniejsze jest dla mnie to, że pozbyłam się blokady przed mówieniem w obcym języku” – stwierdziła po prostu Justyna Wróbel, zaś Klaudia Krawczyk skonstatowała: „Najważniejszą korzyścią jest możliwość przeżycia cudownej przygody, a jednocześnie, nabranie doświadczenia w pracy za granicą”.

Odpowiedzi na 9 konkretnych pytań ankiety ewaluacyjnej, wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Grantham i Zwettl, przez angielskich i austriackich nauczycieli wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i zawierają liczne uwagi, które – jak zwykle - pomogły koordynatorom (Jarosławowi Pniokowi i Ryszardowi Stoeckerowi) usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez odbywających praktyki uczniów w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka.

W załączeniu wypełnione przez uczestników formularze naszej ankiety ewaluacyjnej.

Jak i w poprzednich ankietach - nikt nie żałował podjętej przez siebie decyzji o udziale w projekcie /pytanie pierwsze/. Należy w tym miejscu dodać, że uczestnictwo wiązało się z kilkutygodniową absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli sami nadrobić zaległości przy pomocy nauczycieli danych specjalności:

„Absolutnie nie żałuję, ponieważ była to świetna przygoda, dająca mi możliwość życia za granicą przez cały miesiąc – niezły sprawdzian samodzielności” - pisze Kamila Imielska, która była na stażu w Grantham.

Jej koleżanka, Klaudia Krawczyk, która była na stażu w austriackim Zwettl, napisała w swojej ankiecie po prostu: „Nie żałuję, ze względu na to, że dostałam szansę na nabycie nowych doświadczeń oraz poznanie nowej kultury i nowych ludzi.

Weronika Konieczna (stażystka z Grantham) tak sformułowała swoją odpowiedź na to pytanie: „Absolutnie nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie, ponieważ mogłam poznać system pracy w branży hotelarskiej w innym kraju, przy jednoczesnym poznawaniu jego kultury, ludzi i języka”.

Z kolei Beata Damek (Grantham) pisze: „Nie żałuję, ponieważ dzięki temu miałam okazje zwiedzić inny kraj, poznać nową kulturę i zdobyć nowe umiejętności zawodowe w hotelu, jak i językowe, polegając tylko na dotychczasowych umiejętnościach dotyczących języka angielskiego”.

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:
„Czy skorzystałam językowo; czy polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego/niemieckiego, w tym języka zawodowego?”

„Bardzo polepszyłam swój zawodowy angielski podczas pracy na restauracji, jak również skorzystałam językowo podczas codziennych rozmów, zakupów, itp.” – napisała Katarzyna Dzida (Grantham). Wtóruje jej Klaudia Haczek, która też była w Anglii: „Tak, polepszyłam znajomość języka angielskiego, dzięki rozmowom w akademiku, a także poprzez prace na kuchni w hotelu Urban, poznałam nowe słownictwo używane w restauracjach”.
Ale, jak pisze Patrycja Wróbel: „Moim zdaniem nie poprawiłam swoich umiejętności i znajomości języka angielskiego, ponieważ przez większą część pracy rozmawiałam po polsku, a poza pracą nie miałam dużych możliwości posługiwania się nim”.

Wydaje się, jednak, iż gdyby Patrycja przejawiła większą aktywność i inicjatywę, z pewnością w ciągu 5 miesięcznego pobytu znalazłaby wiele okazji do używania języka angielskiego. To też nauka życia - czekanie, aby wszystko zrobili za nas rodzice, nauczyciele, itp. niesie takie właśnie skutki. Choć są to na razie przypadki odosobnione, podobne postawy zdarzają się coraz częściej. Jeden ze stażystów narzeka, że było dużo pracy a mało… nauki zawodu. Zapomniał, że był na praktyce zawodowej, a nie na zajęciach teoretycznych w szkolnej klasie? Ta uczniowska praca to przecież nic innego jak nauka.

Na szczęście przytłaczająca większość stażystów myśli inaczej. Adriana Porębska (Zwettl) pisze: „Nauczyłam się pracy w zespole, dobrej komunikacji między pracownikami, oraz czynności wykonywanych przez panie pokojowe w hotelu”. Magdalena Konior (także Zwettl) ujmuje to tak: „Poprzez powierzone mi zadania mogłam dogłębnie poznać wyposażenie kuchni i prace w służbie pięter”. Natomiast Weronika Konieczna (Grantham) stwierdziła: „Zdecydowanie zwiększyłam swoje umiejętności zawodowe i poznałam różne metody nakrywania do stołów. Podszkoliłam angielski zawodowy”.

W tym miejscu godzi się zauważyć, iż trzech uczestników zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywały staż, już poza programem „POWER VET”, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” rzeczonego programu i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń, po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu.

Kolejne (piąte) pytanie dotyczyło oceny austriackich i angielskich opiekunów, pracowników hoteli i ich podejścia do polskich praktykantów. Nadal opinie naszych stażystów są tu bardzo pozytywne: „Wszystkich opiekunów w hotelu będę z przyjemnością wspominać” – napisała Klaudia Haczek ( Grantham). „Są to wspaniali ludzie z dużym doświadczeniem. Zawsze mogłyśmy poprosić o pomoc, zapytać, byli bardzo wyrozumiali”.

Opinia z Austrii, wyrażona w ankiecie przez Klaudię Krawczyk: „Podejście opiekunów do mnie było zaskakująco miłe opiekuńcze”. Beata Damek (Grantham) pisze: „Mają bardzo dobre podejście. Opiekunowie byli otwarci na nasze problemy oraz chętni do pomocy oraz powtórzenia, co było nie raz potrzebne, zważywszy chociażby na specyficzny akcent. Byli po prostu świetni!”

Stażyści oceniają jako bardzo dobre, względnie dobre „fizyczne” warunki zakwaterowania w Grantham i Zwettl. „Warunki były dobre, żadnych zastrzeżeń” – to opinia Weroniki Koniecznej (Grantham). Magdalena Konior (Zwettl): „Dostałyśmy pokój hotelowy w bardzo dobrym stanie”. Klaudia Krawczyk (Zwettl) tak opisuje swoje warunki mieszkaniowe: „Uważam, że warunki zamieszkania były bardzo dobre oraz schludne i zadbane”.

Ósme, przedostanie pytanie brzmiało:
„Co usprawniłabym w organizacji przyszłych wyjazdów w ramach programu POWER VET?”

Paulina Stanaszek (Grantham) pisze: „Nic. Wszystko było na plus”.

Ariadna Porębska (Zwettl): „Moim zdaniem, usprawnieniem byłoby, gdyby hotel na bieżąco informował opiekunów ze szkoły co się dzieje u stażystów”.

Uwaga słuszna ze wszech miar – będziemy o to stanowczo prosić.

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Tym razem tylko dwie uczestniczki wyraziły organizatorom podziękowanie, Beata Damek (Grantham): „Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w projekcie. I za to dziękuję, mam nadzieję, że będę miała jeszcze w przyszłości okazje przeżyć taką przygodę”.

Dwie osoby nie zgłosiły w tym miejscu zastrzeżeń (Paulina Stanaszek, stażystka z Grantham: „Nic, wszystko było na plus...” )

Zdecydowana większość (12 osób) uczestników tych grup (10 było w Grantham i 6 w Zwettl) zostawiła rubrykę czystą.

Opracowanie ewaluacji:
Ryszard Stoecker
Jarosław Pniok
Koordynatorzy projektu
czerwiec 2018

DLA PIERWSZEJ, DRUGIEJ , TRZECIEJ I CZWARTEJ
GRUP UCZESTNIKÓW PROGRAMU „POWER VET”
ZESPÓL SZKÓŁ IM. J. TUWIMA W BIELSKU-BIAŁEJ
”NOWE UMIEJĘTNOŚCI ZDOBYWANE W BIELSKIM HOTELARZU
ISOTNYM KROKIEM KU ZJEDNOCZONEJ EUROPIE”

 

  • Tarragona (Hiszpania) 23.05.2017 – 24.06.2017
  • Grantham (Wielka Brytania) 22.05.2017 – 23.06.2017
  • Fusch(Austria) 31.05.2017 – 02.07.2017
  • Rzym (Włochy) 01.06.2017 – 03.07.2017

 

Po powrocie wskazanych grup stażystów z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Austrii i Włoch ( 40 uczestników); biorących udział w powyższym programie, koordynatorzy (Jarosław Pniok i Ryszard Stoecker) otrzymali od każdego stażysty, wręczoną przy wyjeździe na praktyki, ankietę ewaluacyjną, której celem było uzyskanie opinii uczestników w zakresie korzyści, jakie odnieśli z odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić. Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Tarragonie, Grantham, Rzymie i Fusch, przez hiszpańskich, angielskich, włoskich i austriackich nauczycieli wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez odbywających praktyki uczniów w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka./ W załączeniu wypełnione przez uczestników formularze naszej ankiety ewaluacyjnej/.

Pierwsze pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało jak zwykle: ”Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie i dlaczego ? .
Nikt nie żałował podjętej przez siebie decyzji o udziale w projekcie.
„Nie żałuję, ponieważ było to wspaniałe doświadczenie, które dało mi możliwość podszkolenia języka angielskiego oraz nauczyło wielu rzeczy, przed wszystkim pracy w kolektywie” -pisze Nikola Damek, która była na stażu w Grantham.

Jej koleżanka, Patrycja Ferfecka , która była na stażu w austriackim Fusch, napisała w swojej ankiecie po prostu: „Nie żałuję, chciałabym tam wrócić.”

Weronika Adamus (stażystka z Rzymu) tak sformułowała swoją odpowiedź na to pytanie: „Nie żałuję ponieważ mogłam poznać fantastycznych ludzi i otrzymać dobre
wskazówki na przyszłość”.

Z kolei Anna Słowiak (Fusch) pisze: „Nie żałuję. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w programie, ponieważ była to niesamowita przygoda, możliwość poznania wspaniałych ludzi, zobaczenia Alp i zdobycia cennego doświadczenia”. Podobnie myśli Agnieszka Tomaszczyk (Tarragona): „Nie żałuję decyzji wzięcia udziału w programie, ponieważ była to dla mnie cenna lekcja. Możliwość zdobycia doświadczenia w pracy, w branży hotelarskiej przy równoczesnym poznaniu kultury hiszpańskiej”.

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż uczestnicy docenili nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie życia, kultury materialnej i duchowej innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską.

Dla koordynatorów szczególnie cenne były uwagi uczestników staży w Tarragonie i Fusch. Staż w hiszpańskiej Tarragonie organizowaliśmy po raz pierwszy. Miło było prześledzić opinie uczestników tego kierunku, kreślące z wszech miar pozytywny obraz tych praktyk. Nasz „beniaminek” się sprawdził – postanowiliśmy, że będziemy kontynuować projekty w tym mieście! Staże w Fusch zdecydowaliśmy zorganizować po raz drugi. Mówiąc szczerze, uczestnicy pierwszego wyjazdu, wrócili z wieloma negatywnymi spostrzeżeniami. Przeprowadziliśmy kilka rozmów z organizatorami ze strony austriackiej. Były one owocne – nasi partnerzy wzięli sobie do serca nasze uwagi. Rezultat – tym razem uczestnicy wrócili z Fusch bardzo zadowoleni. I ten kierunek będziemy kontynuować, wysoko oceniając jakość praktyk w tym alpejskim miasteczku.

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:
„Czy skorzystałem/skorzystałam językowo; czy polepszyłem/polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego/hiszpańskiego/włoskiego/niemieckiego, w tym języka zawodowego?”

Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania uczestnicy dostrzegli wyraźnie korzyści, jakie wynieśli w tym aspekcie ze stażu: „Zdecydowanie polepszyłam swoja znajomość języka angielskiego. Poznałam dużo nowych słów, które z pewnością przydadzą mi się w życiu, a także w zawodzie” – pisze Monika Czader (Grantham).

„Z pewnością polepszyłam swoja znajomość języka hiszpańskiego. Pod koniec pobytu zauważyłam, że porozumiewanie się nie sprawia mi już większego kłopotu, jak było na początku. Mogę stwierdzić, że w języku zawodowym również bardzo się podszkoliłam”. – to odpowiedź Joanny Siudak, która była na praktyce w Tarragonie. Natomiast Patrycja Ferfecka (Fusch)) pisze szczerze: „Średnio, lecz miałam z nim dużo styczności”.

„Starałam się jak najczęściej używać języka włoskiego, dzięki temu polepszyła się moja jego znajomość” – pisze Martyna Kocoń (Rzym).

Ocena tego punktu programu przez wszystkich uczestników jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu: wyraźnie polepszenie znajomości obcego języka zawodowego (w tym wypadku hiszpańskiego, włoskiego, niemieckiego i angielskiego).

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób: „Czy poszerzyłeś/poszerzyłaś swoje umiejętności zawodowe i w jaki sposób?

Charakterystyczna jest wypowiedź tu na przykład Karoliny Bartoszek (Grantham): „Bardzo poszerzyłam swoje umiejętności, ponieważ nauczyłam się pracy na różnych działach. Wiem jak wygląda praca na restauracji, obsługa klienta, praca na housekeepingu”.
Dominik Rak (Rzym) napisał, konkretyzując: „Tak, poszerzyłem swe umiejętności zawodowe. Nauczyłem się korzystać z oprogramowania hotelowego czy fachowego otwierania wina. Tego i innych rzeczy uczono mnie praktycznie, podczas wykonywania pracy”. Z kolei Błażej Martyniak (Tarragona) wskazał na inny, bardziej indywidualny wymiar praktyki. „Tak, poszerzyłem te umiejętności. Potrafię teraz lepiej organizować sobie czas, a także pracować szybciej”.

Kinga Mitek (Fusch) skonstatowała: „Tak, poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe. Nauczyłam się obsługiwać niemieckie urządzenia, pomocne w gastronomii, potrafię przyjąć zamówienie, nauczyłam się rozpoznawać i stosować niemieckie środki czystości”.

Tak więc uczestnicy dostrzegli szeroki zakres umiejętności, jaki mogli sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu uczniów do odbywanego stażu – wszyscy potraktowali go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważasz za
najważniejszą korzyść ze stażu, jako uczeń/uczennica Zespołu Szkół im. Juliana Tuwima?”

Agnieszka Tomaszczyk (Tarragona) napisała: „Najważniejszą korzyścią dla mnie jest poznanie systemu pracy w hotelu w Hiszpanii oraz zdecydowane polepszenie moich umiejętności językowych, w tym języka zawodowego”.

Kinga Mitek (Fusch) natomiast ujęła rzecz następująco: „Poznanie kultur i tradycji różnych krajów. Liczne wycieczki odbywane na stażach, zarabianie pieniędzy oraz poszerzenie umiejętności językowych”.

Inny aspekt uważa za najważniejszy Oliwia Duraj (Grantham) – „Najważniejszą korzyścią dla mnie jest to, że mogłam odbyć praktykę w tym hotelu i poznać tych cudownych ludzi. Przez te 5 tygodni staliśmy się częścią tego hotelu. Pracownicy traktowali nas jak równych sobie. Jeszcze dodatkowo, trafiliśmy w hotelu na okres,

gdy w hotelu było mnóstwo ludzi i często musieliśmy dawać sobie radę sami, bo pracownicy byli bardzo zajęci – nauczyło nas to bardzo wiele”.

Zaś Karolina Adamus (Rzym) uważa, iż najważniejszą korzyścią ze stażu jest: „możliwość nauki języka zawodowego oraz obserwacja innych kultur gości odwiedzających hotel w centrum Wiecznego Miasta.”

W tym miejscu godzi się zauważyć, iż kilku uczestników zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywały staż, już poza programem „POWER VET”, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” rzeczonego programu i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a
nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu.

Kolejne pytanie stanowiło próbę oceny hiszpańskiej, włoskie, austriackiej i angielskiej kadry przez nasze stażystki: „Jak oceniasz angielskich opiekunów oraz kształcącą Ciebie kadrę w hotelu oraz jej podejście do praktykantów?”

„Perfekcyjnie” - pisze Anna Słowiak (Fusch). Kontynuuje: „Bardzo rzetelnie zlecano nam zadania do wykonania oraz kontrolowano na bieżąco efekty pracy. Traktowano nas bardzo dobrze, roztaczano rodzinną atmosferę i służono zawsze dobra radą.”

Uczestnicy staży we Włoszech wysoko oceniają swoich rzymskich opiekunów. Np. Martyna Kocoń pisze: „Bardzo dużo dzięki nim mogliśmy się nauczyć. Nigdy nas nie lekceważyli i starali się odpowiadać na nasze pytania i prośby”.

Patrycja Tota (Grantham ) zauważa: „Opiekunowie, a także pracownicy wykazali się profesjonalizmem, byli ponadto bardzo mili i życzliwi.”

Z kolei Joanna Siudak (Tarragona) napisała: „Hiszpańscy opiekunowie byli przyjaźnie do nas nastawieni. Chętnie pomagali, chociaż były również sytuacje, gdy nie zauważali problemu. Kadrę w hotelu stanowili wspaniali ludzie, którzy traktowali nas jak równych sobie i zapewniali nam opiekę, troszczyli się o nas przez cały czas trwania praktyk”.

Stażyści oceniają jako bardzo dobre, względnie dobre „fizyczne” warunki zakwaterowania w Grantham , Fusch i Tarragonie. Niestety sporą łychą dziegciu w tym miodzie była sytuacja w Rzymie; problem, z którym przyszło koordynatorom zmierzyć się po raz pierwszy w kilkuletniej historii realizowania w szkole projektów mobilnościowych.

Nikola Greń, która była w Rzymie pisze: „Nie jestem zadowolona z warunków, w których mieszkałam w czasie swojej praktyki we Włoszech ze względu na pluskwy”.
W pokojach zajmowanych przez stażystów w hotelu „American Palace”, czterogwiazdkowym hotelu w centrum Rzymu, z którym współpracowaliśmy już czwarty rok, pojawiły się pluskwy. Natychmiastowa interwencja koordynatorów spowodowała dezynfekcję pokoi i przeniesienie stażystów do innego hotelu tej sieci.
Trzeba było zawiesić przyszłe, planowane wyjazdy do Rzymu na co najmniej dwa lata.
Obserwujemy sytuację hotelu – nie wykluczamy ponownego uruchomienia staży nad Tybrem, jeżeli „American” szybko upora się ze swoim problemem, i będziemy pewni, że już nic takiego nie spotka naszych stażystów.

„Co usprawniłbyś/usprawniłabyś w organizacji przyszłych wyjazdów w ramach programu POWER VET?”

Nicoletta Monticelli (Rzym) pisze: „Moim zdaniem cała organizacja wyjazdu i realizacja programu była niezwykle sprawna i niczego nie trzeba poprawiać”. I taka, mniej więcej, ocena organizacji staży dominuje wśród oceniających stażystów.

Choć zdecydowana większość stażystów chwali organizacje staży „wszystko było zapięte na ostatni guzik”, nielicznie zgłosili swoje uwagi. Niektóre dotyczyły koordynacji czasowej zajęć szkolnych z harmonogramem staży, co jest trudnym zadaniem, bo często gospodarze chcą przyjąć stażystów w określone pory roku (np. w sezonie).

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”.

Za podsumowanie może służyć tu wypowiedzi Angeliki Mynarskiej ( Grantham)): „Chciałabym podziękować organizatorom za możliwość odbycia stażu w Grantham. To było wspaniałe pięć tygodni, podczas których poznałam cudownych ludzi. Zawsze będę wspominała ten czas z łezką w oku”.

Opracowanie ewaluacji:
Ryszard Stoecker
Jarosław Pniok
Koordynatorzy projektu
Lipiec 2017