Ewaluacja

”Kształtowanie praktycznych umiejętności z zakresu usług turystyczno- hotelarskich oraz animacji czasu wolnego"

  • Barcelona (Hiszpania) 06.07.2014 – 10.08.2014
  • Rzym (Włochy) 16.07.2014 – 20.08.2014  

Po powrocie pierwszej i drugiej grupy uczestników z Hiszpanii i Włoch, (10 dziewcząt w Rzymie i 8 dziewcząt w Barcelonie) inicjujących, kończący się w maju 2015 roku, kolejny program „Leonardo da Vinci”, realizowany w Zespole Szkół im. J. Tuwima w Bielsku-Białej, koordynatorzy (Aleksandra Jeż-Pawlak, Jarosław Pniok i Ryszard Stoecker) otrzymali od każdego uczestnika, wręczoną przy wyjeździe na praktyki, ankietę ewaluacyjną, której celem było uzyskanie opinii uczniów w zakresie korzyści, jakie odnieśli z odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić. Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Barcelonie i Rzymie przez nauczycieli wśród pracowników hoteli, gdzie nasze uczestniczki odbywały staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez uczestniczki w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka. /W załączeniu wypełnione przez uczestników formularze naszej ankiety ewaluacyjnej/.

 

Pierwsze pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało jak zwykle: „Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie i dlaczego?

Swojej decyzji o udziale w projekcie nie żałuje żadna z uczestniczek. Klaudia Gazda (była na praktyce w Rzymie) napisała: „Nie żałuję, ponieważ otworzyło mi to wiele dróg, które w przyszłości na pewno zaowocują.” Paulina Kowalczyk (stażystka z Barcelony) sformułowała swoją odpowiedź na to pytanie w sposób niezwykle prosty: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału, ponieważ był to dotąd najlepszy czas spędzony w moim życiu”. Inni uczestnicy podkreślali korzyści, jakie uzyskali dzięki programowi: Daria Sobolewska (Barcelona) pisze: „Nie żałuję, ponieważ doświadczyłam i poznałam życie z tej pracowitej strony oraz polepszyłam swoje umiejętności kontaktu z innymi ludźmi”, zaś Anna Kanik (Barcelona): „Pobyt w Hiszpanii na praktykach był wspaniałą przygodą, poznałam wielu nowych ludzi, zobaczyłam jak funkcjonuje hotel, a do tego dokładnie zwiedziłam Barcelonę.” Karolina Hołysz ( była w Hiszpanii) napisała: „Nie żałuję wzięcia udziału w programie, ponieważ uważam, że jest to niesamowita przygoda”, natomiast Justyna Kopeć (Rzym): „Nie żałuje, ponieważ dzięki programowi mogłam zobaczyć jak wygląda praca i życie w innym kraju.”

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż uczestniczki doceniły nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie życia, kultury materialnej i duchowej innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską.

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:

„Czy skorzystałem językowo; czy polepszyłem swoją znajomość języka angielskiego, włoskiego/hiszpańskiego , w tym języka zawodowego?”

Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania uczestniczki dostrzegli wyraźnie korzyści, jakie wynieśli w tym aspekcie ze stażu: „Tak, bardzo poszerzyłam swoją znajomość języka włoskiego, który używa się na co dzień i języka zawodowego.” – odpowiedziała Jadwiga Rusin. Szczerze pisze Kaja Porębska (Barcelona). „Niestety nie polepszyłam swojej znajomość języka hiszpańskiego, ale wydaje mi się, że polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego i przełamałam bariery w rozmowie z ludźmi w językach obcych.” Natomiast Anna Bojczuk (Rzym) ujęła to następująco: „Skorzystałam – nauczyłam się wielu nowych słówek i ciekawych zwrotów”.

Ocena wszystkich uczestniczek jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu: wyraźnie polepszenie znajomości obcego języka zawodowego ( w tym wypadku hiszpańskiego, włoskiego i angielskiego).

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób: „Czy poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe i w jaki sposób?”

Charakterystyczna jest wypowiedź Natalii Gąsior (Rzym): „Tak, polepszyłam swoje umiejętności w zakresie zakwaterowania gości, check in, check out, pre-autoryzacji, kontaktu z ludźmi, obsługiwania programu hotelarskiego”. Monika Adamska (Rzym) napisała: „Tak, zyskałam duże doświadczenie w pracy w kuchni, dekoracji sali raz nauczyłam się robić perfekcyjne cappuchino.” Z kolei Daria Mrzygłód wskazała na inny, korzystny wymiar praktyki: „Poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe poprzez prace w restauracji, służbie pięter oraz w kuchni.”

Jest jednak kilka krytycznych ocen tego aspektu praktyki; wszystkie zostały wyrażone przez stażystki z Barcelony. Anna Kanik stwierdza: „Niestety, uważam, że nie polepszyłam swoich umiejętności zawodowych. Do moich obowiązków należało wykonywanie podstawowych czynności, które już umiałam, a personel nie nauczył mnie niczego innego.” Podobnie pisze Karolina Hołysz: „Nie poszerzyłam swoich umiejętności zawodowych, ponieważ wykonywałam podstawowe czynności. Personel nie nauczył mnie niczego czego bym wcześniej nie umiała”. 3 uczestniczki z Barcelony uważają, że w sensie zawodowym nic nie uzyskały dzięki stażowi, choć sam projekt i jego przebieg w innych aspektach oceniają bardzo wysoko. To łyżka dziegciu w słoiku miodu, godzi się bowiem zauważyć, że pozostałych 15 z 18 i w tym aspekcie wysoko oceniło swój staż. Tym niemniej hiszpańskich organizatorów praktyk poinformowano o krytycznych wpisach i poproszono o odpowiednie zwrócenie uwagi miejscowemu personelowi hotelowemu.

Generalnie - uczestniczki dostrzegły szeroki zakres umiejętności, jakie mogły sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczną zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu stażystek do odbywanego stażu – wszystkie potraktowały go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważam za

najważniejszą korzyść ze stażu, dla mnie jako uczennicy Zespołu Szkół im. Juliana Tuwima?”

Kinga Pruska (Rzym) napisała: „Najważniejsza korzyść to poznanie ludzi o innej mentalności, poszerzenie umiejętności zawodowych i językowych”. Paulina Kowalczyk (Barcelona) natomiast ujęła rzecz następująco „Doświadczenie zawodowe zdobyte w innym kraju”, zaś Anna Kanik (Barcelona): „Za najważniejszą korzyść ze stażu uważam możliwość wpisania tych praktyk do swojego CV. Wierzę, że w przyszłości okażą się te praktyki bardzo przydatne.” W tym miejscu godzi się zauważyć, iż kilka uczennic zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywały staż, już poza programem Leonardo, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” programu Leonardo i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu.

Kolejne pytanie stanowiło próbę oceny hiszpańskiej i włoskiej kadry przez nasze stażystki: „Jak oceniam zagranicznych opiekunów oraz kształcącej nas kadry w hotelu oraz ich podejście do nas – praktykantów?”

„Podejście personelu do praktykantów jest najlepsze jakie może być, całkowicie inne niż w Polsce” - pisze Justyna Marzec (Rzym). Anna Bojczuk (Rzym) konstatuje: „Moim zdaniem opiekunowie, kadra hotelu mieli do nas świetne podejście, byli bardzo mili, pomocni. Pomagali nam rozwiązywać problemy. Byli bardzo wyrozumiali i mieli poczucie humoru. Karolina Hołysz należy do trójki stażystek z Barcelony, które negatywnie oceniły przebieg staży w aspekcie poszerzania umiejętności zawodowych. Konsekwentnie odpowiada więc na to pytanie: „Większość pracowników była do nas pozytywnie nastawiona, jednak niektórzy patrzyli na nas z wyższością. Jeden z pracowników dał nam to wyraźnie odczuć. Od niektórych pracowników nie otrzymaliśmy poleceń, natomiast oczekiwali od nas perfekcyjności.” Zupełnie inna jest opinia uczestniczki z tejże samej Barcelony, jednak realizującej staż w innym hotelu- Darii Mrzygłód: „Opiekunowie oraz pracownicy w hotelu byli zawsze mili i chętnie służyli pomocą”. Tak też uważa Anna Krzanowska (Barcelona): „Oceniam bardzo dobrze. Personel był uprzejmy, wyrozumiały i potrafił przekazać bardzo dużo cennych uwag, dotyczących pracy w hotelu.”

Również i w tym wypadku poinformowano hiszpańskich organizatorów o krytycznych uwagach. Organizatorzy staży w Barcelonie przedyskutowali sprawę z personelem hotelowym. Ankiety kolejnej grupy potwierdziły skuteczne działanie naszych partnerów – nie było już narzekań na nieporozumienia z etatowym personelem hotelowym, zaś nasi stażyści chwali swoich hiszpańskich nauczycieli za wyrozumiałość i gotowość niesienia pomocy stażystom.

Kolejne pytanie tyczyło „fizyczne” warunków zakwaterowania: „Do warunków zakwaterowania nie mam żadnych zastrzeżeń. Mieszkałyśmy w pokojach dla gości, a nie dla personelu. Pokoje były nowoczesne i przestrzenne. Wyżywienie – trzy posiłki, śniadanie oraz obiad w formie bufetu” - to opinia Karoliny Hołysz (Barcelona). Natalia Gąsior (Rzym) pisze wręcz: „Cudowne !” Choć Daria Mrzygłód pisze: „Mogłyby być lepsze”: - nie wyjaśnia jednak co ma na myśli. Zdecydowana większość opinii stażystek jest jednak w tym punkcie zgodna – że warunki były bardzo dobre – „lepsze niż się spodziewałam” – pisze Kaja Porębska (Barcelona).

Bardzo korzystnie stażystki oceniły także wysokość i system wypłat „kieszonkowego” Część uczestniczek odpowiedziało na pytanie czy wysokość kieszonkowego była satysfakcjonująca, po prostu : „Tak”. Oczywiście, byli i tacy (2), którzy odpowiedzieli:

„przydałoby się więcej” i… zapewne mieli racje, godzi się jednak zauważyć, że przy pełnym utrzymaniu i zakwaterowaniu za które nie ponosili żadnych kosztów (pokryto też koszty biletów lotniczych, jak i transferu z lotniska do miejsc zakwaterowania), uczestniczki otrzymały ponad 50 Euro tygodniowo na własne wydatki.

Przedostatni pytanie dotyczyło pomysłów uczniów na przyszłe usprawnienia projektu:

Co usprawniłabym w organizacji przyszłych wyjazdów w ramach programu Leonardo da Vinci”?

Choć zdecydowana większość stażystek chwali organizacje staży „wszystko było zapięte na ostatni guzik”, nielicznie zgłosiły swoje uwagi, np. stażyści z Barcelony skarżyli się na trudności z odnalezieniem szkoły językowej i harmonogramem zajęć. Interwencja polskich koordynatorów spowodowała zmianę szkoły, w której odbywały się w następnych grupach zajęcia językowe.

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Myślę, że za podsumowanie może służyć tu wypowiedź Kingi Pruskiej (Rzym): „Dziękuję za możliwość takiego wyjazdu. Doświadczenie i przygoda życia!”

 

Opracowanie ewaluacji:

Ryszard Stoecker

koordynator projektu

czerwiec 2015 roku

"Kształtowanie praktycznych umiejętności z zakresu usług turystyczno- hotelarskich oraz animacji czasu wolnego"

 

  • Barcelona (Hiszpania) 23.02.2015 – 30.03.2015
  • Grantham (Wielka Brytania) 16.02.2015 – 23.03.2015  

Po powrocie kolejnej grupy - czwartej i piątej  uczestników z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, ( 13 dziewcząt i  3 chłopców) uczestniczących w  kończącym się w maju 2015 roku  kolejnym programie  „Leonardo da Vinci”, koordynatorzy (Aleksandra Jeż-Pawlak, Jarosław Pniok i Ryszard Stoecker) otrzymali  od każdego uczestnika, wręczoną przy wyjeździe na praktyki, ankietę ewaluacyjną, której celem było uzyskanie opinii uczestników w zakresie korzyści, jakie odnieśli  z odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić. Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Barcelonie i Grantham przez hiszpańskich i angielskich nauczycieli wśród pracowników hoteli, gdzie nasze uczestniczki odbywały staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i  zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez uczestników w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka. /W załączeniu wypełnione przez uczniów formularze naszej ankiety ewaluacyjnej/. 

Pierwsze pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało jak zwykle: ”Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie i dlaczego ? .

Swojej decyzji o udziale w projekcie (należy w tym miejscu dodać, że uczestnictwo wiązało się z 5 tygodniowa absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli  sami nadrobić /przy pomocy nauczycieli danych specjalności/ zaległości szkolne) - nie  żałuje żaden z uczestników. Igor Klimek (był na praktyce w Barcelonie) napisał: ”Nie żałuję, ponieważ była to jedyna i niepowtarzalna szansa w trakcie mojej edukacji, kiedy mogłem spędzić tak dużo czasu w obcym kraju, poznając jego kulturę, ludzi oraz szlifując umiejętności językowe.”  Magdalena Bartków (stażystka także z Barcelony) tak  sformułowała  swoją odpowiedź na to pytanie: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału, ponieważ dał mi on dużo możliwości znalezienia w przyszłości pracy oraz uzyskałam przez ten program ogromne doświadczenie zawodowe.” Inni uczestnicy podkreślali korzyści, jakie uzyskali dzięki bezpośredniemu kontaktowi z żywym językiem obcym: Patrycja Orszulik (Grantham) pisze: „Nie żałuję, ponieważ podszkoliłam swoje umiejętności językowe i zawodowe, zapoznałam się z nową kulturą i poznałam nowych ludzi”.

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż uczestnicy docenili nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory  projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie  życia, kultury materialnej i duchowej  innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską. 

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:

„Czy skorzystałem językowo; czy polepszyłem swoją  znajomość języka angielskiego/hiszpańskiego , w tym języka zawodowego ?”

Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania uczestnicy  dostrzegli wyraźnie korzyści, jakie wynieśli w tym aspekcie ze stażu: „Uważam, że mój angielski polepszył się, ponieważ mieszkając tam używałam go codziennie i w każdej sytuacji . Z językiem zawodowym też jest lepiej, bo praktyka w hotelu wymagała jego znajomości” – pisze Weronika Strach. (Grantham). „Poszerzyłem swoją znajomość języków obcych, zwłaszcza hiszpańskiego. Każdego dnia spotykałem się z wieloma językami i musiałem temu zadaniu podołać” – to odpowiedź Szymona Szymczyka, który był na praktyce w Barcelonie. Natomiast Dominika Hałat (Grantham) ujęła to następująco: „Uważam, ze mój język obcy się poprawił, chociażby jeśli chodzi o swobodę mówienia czy wzbogacenie słownictwa”.

Ocena wszystkich uczestników jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu:  wyraźnie polepszenie znajomości  obcego języka zawodowego (w tym wypadku hiszpańskiego i angielskiego).

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób:  „Czy poszerzyłam/poszerzyłem swoje umiejętności  zawodowe i w jaki sposób?” Charakterystyczna jest wypowiedź Katarzyny Duraj (Grantham): „Poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe, ponieważ pracując na różnych działach mogłam poznać nowe, inne techniki wykonywania pewnych czynności, co jest bardzo przydatne.” Igor Klimek (Barcelona) napisał: „Tak, poszerzyłem je. Zobaczyłem jak funkcjonuje służba pięter z firmy zewnętrznej, nauczyłem się obsługiwać grupowe śniadania i kolacje, jak i też pracować w barze hotelowym”. Z kolei Aneta Brzuska wskazała na inny  korzystny wymiar praktyki: „Praca w renomowanej restauracji wymaga pewnych umiejętności  i obycia, dzięki czemu wiele się na swoim stażu nauczyłam”.

Tak więc uczestnicy dostrzegli szeroki zakres umiejętności, jakie mogli sprawdzić przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu stażystów do odbywanego stażu – wszystkie potraktowały go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważam za najważniejszą korzyść ze stażu, dla mnie jako uczennicy/ucznia Zespołu Szkół im. Juliana Tuwima?” Weronika Strach  napisała: „Wyjazd przyniósł mi wiele korzyści czyli poprawę języka, nabycie doświadczenia pracy w hotelu, poznanie nowych ludzi, którzy wiele mnie nauczyli. Możliwość mieszkania w Anglii i poznanie ich kultury było niesamowitym przeżyciem. Bardzo ważną korzyścią jest także polepszenie znajomości języka Anglików” Joanna Nowicka (Barcelona) natomiast ujęła rzecz punktowo: „doświadczenie, zarobek, samodzielność, podszkolenie języków i zawodu, poznanie kultury, zwyczajów, zwiedzenie wielu miejsc. W tym miejscu godzi się zauważyć, iż kilku uczestników zaproszono ponownie do pracy w hotelach, gdzie odbywali staż, już poza programem Leonardo, rzecz jasna, bo pracodawcy byli bardzo zadowoleni z ich pracy i postawy. Będą więc dalej poszerzać swoje umiejętności zawodowe i językowe co stanowi znakomity „feed-back” programu Leonardo i kolejny dowód na sukces tej edycji, spełnienie jego celów, a nawet ich poszerzenie, w postaci kontynuacji jego założeń po jego zakończeniu i bez obciążania kosztami samego programu.

Kolejne pytanie stanowiło próbę oceny hiszpańskiej i brytyjskiej kadry przez naszych stażystów: „Jak  oceniam angielskich  opiekunów oraz kształcącej nas kadry w hotelu oraz ich podejście do nas – praktykantów ? „Personel hotelu Urban to mili, pomocni, otwarci i zawsze uśmiechnięci ludzie” - pisze Weronika Strach. Kontynuuje: „Swoim pozytywnym nastawieniem zarażali mnie codziennie i dzięki temu praca stawała się dla mnie przyjemnością. Do każdego praktykanta podchodzili indywidualnie, dokładnie tłumaczyli i pokazywali co robić. Dzięki takiej ciepłej, rodzinnej atmosferze pracowało się z uśmiechem.”  Dorota Waluś (Barcelona) zauważa: „Opiekun w moim hotelu był bardzo dobrym nauczycielem. Wszystko dokładnie pokazywał i tłumaczył. Cierpliwie odpowiadał na nasze pytania. Wszystkie błędy tłumaczył, radził, co robić, aby ich nie  popełniać”.

Podobnie jak podejście brytyjskiej i hiszpańskiej kadry do naszych uczestników wysoko oceniają oni „fizyczne” warunki zakwaterowania: „Warunki zakwaterowania oceniam bardzo wysoko; były komfortowe oraz spełniały wszystkie nasze potrzeby” - to opinia Eweliny Dobiji (Grantham). Szymon Szymczyk (Barcelona) pisze wręcz: „Warunki zakwaterowania były w hotelu dobre, mieliśmy wszystkiego pod dostatkiem i byliśmy bardzo szczęśliwi”.

Bardzo korzystnie stażyści  ocenili także wysokość wypłacanego im kieszonkowego. Zarówno stażyści z Grantham (np. Katarzyna Duraj) oceniają wysoko wysokość kieszonkowego i system jego wypłat: „Wysokość kieszonkowego była wystarczająca i mogliśmy swobodnie dzięki temu robić normalne zakupy. System jego wypłat i częstotliwość były też odpowiednie, jak  i uczniowie, którzy pojechali do Barcelony (np. Aneta Brzuska):  „Wysokość kieszonkowego wystarczała na podstawowe potrzeby oraz na różnego rodzaju wycieczki. Pieniądze otrzymaliśmy przed wyjazdem, dzięki czemu mogliśmy z góry zaplanować  swoje wydatki.”

Przedostatni pytanie dotyczyło pomysłów uczniów na przyszłe usprawnienia projektu:

„Co usprawniłabym/usprawniłbym w organizacji przyszłych wyjazdów w ramach programu Leonardo da Vinci/Erasmus+?” Choć zdecydowana większość stażystów chwali organizacje staży „wszystko było zapięte na ostatni guzik”, nielicznie zgłosili swoje uwagi, np. w Barcelonie przeniesiono stażystów z jednego miejsca zakwaterowania, do innego hotelu, co wiązało się z międzynarodową konferencją, która odbywała się w tym terminie, interwencja koordynatorów wpłynęła na zapewnienie organizatorów, iż „to się już nie powtórzy”. Z kolei w Grantham bolączką było dość częste ranne  spóźnianie się taksówkarzy, którzy mieli odwieźć stażystów do hoteli o czym pisze np. Justyna Piotrowska: „Trzeba usprawnić zamawianie taksówek do pracy, ponieważ się spóźniały”. Interwencja polskich koordynatorów doprowadziła do zmiany przedsiębiorstwa taksówkowego, obsługującego stażystów.

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym/chciałbym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Myślę, że za podsumowanie może służyć tu wypowiedź Joanny Nowickiej (Barcelona): „Cieszę się, że są organizowane takie wyjazdy, i że miałam okazję z takiego programu skorzystać. Dziękuję!”. 

 

Opracowanie ewaluacji:

Ryszard Stoecker

koordynator projektu

 maj  2015 roku 

WYNIKI  ANKIETY  EWALUACYJNEJ  DLA TRZECIEJ GRUPY UCZESTNIKÓW  KOLEJNEJ EDYCJI (LATA: 2013-2015) PROGRAMU „LEONARDO DA VINCI”

ZESPÓL SZKÓŁ IM. J. TUWIMA W BIELSKU-BIAŁEJ

/8 uczestników: 6 dziewcząt i 2 chłopców/

"Kształtowanie praktycznych umiejętności z zakresu usług turystyczno – hotelarskich oraz animacji czasu wolnego”.

  • Grantham (Wielka Brytania)/od 28.10.2014 do 03.12.2014.

 

Trzecią grupę UCZESTNIKÓW  programu Leonardo "Kształtowanie  praktycznych umiejętności z zakresu usług turystyczno – hotelarskich oraz animacji czasu wolnego” ( 6 dziewcząt i 2 chłopców), realizowanego  w roku szkolnym 2014- 2015 w w/w Zespole Szkół, koordynatorzy poprosili jeszcze przed wyjazdem na praktyki o przemyślenia w trakcie ich odbywania, po to by treściwie wypełnić  ankietę ewaluacyjną, której celem było uzyskanie opinii beneficjentów w zakresie korzyści, jakie odnieśli  w rezultacie  odbywania stażu zagranicznego, objętego w/w programem, a także wskazanie tych obszarów organizacji staży, które należałoby zmienić czy usprawnić.

Uzyskane wypowiedzi, stanowiące odpowiedzi na konkretne pytania ankiety ewaluacyjnej wraz z wynikami ewaluacji, przeprowadzonej na miejscu praktyk w Grantham wśród pracowników hoteli, gdzie nasi uczestnicy odbywali staż, stanowią bogate źródło informacji o przebiegu staży, jak i  zawierają liczne uwagi, które pomogły koordynatorom usprawnić prace organizacyjne w celu doskonalenia organizacji kolejnych wyjazdów grupowych, jak i zwiększenia korzyści uzyskiwanych przez uczestników w sferze zdobywania wiedzy zawodowej i szlifowania znajomości języka. W załączeniu wypełnione przez uczestników formularze naszej ankiety ewaluacyjnej.

Pierwsze pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmi: ”Czy żałuję czy nie żałuję decyzji o  udziale w projekcie i dlaczego ?” (należy w  tym miejscu dodać, że uczestnictwo wiązało się z 5 tygodniowa absencją w szkole – wszyscy uczestnicy musieli sami nadrobić/ przy pomocy nauczycieli danych specjalności/ zaległości szkolne).

Z wszystkich 8 wypowiedzi wynika, iż swojej decyzji nie  żałuje żaden z uczniów. Jedna z uczestniczek, Magdalena Foltyn, pisze: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie. To była niesamowita przygoda. Niecodziennie zdarza się taka okazja, aby móc wyjechać za granice całkiem za darmo, podszkolić język i dodatkowo zwiedzić nowe miejsca”  W podobnym duchu jest wypowiedź  Vanessy  Neet, która ujęła korzyści, wynikłe ze stażu w ten sposób:  „ Zdecydowanie nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie. Pobyt w Anglii poszerzył moje możliwości i polepszył umiejętności .”

Inna uczestniczka tej edycji, Ewelina Turska napisała: „Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie ”Leonardo da Vinci” , gdyż była to niesamowita przygoda. Zdobyłam wiele nowych umiejętności związanych z kierunkiem , na którym się kształcę oraz poznałam wspaniałych i życzliwych ludzi.”.   Z kolei Michał Wawak pisze po prostu: „ Nie żałuję decyzji o wzięciu udziału w programie, ponieważ dał mi on możliwość poznania kultury angielskiej i pozwolił mi rozwinąć się zawodowo.”

Godnym podkreślenia wydaje się fakt, iż stażyści docenili nie tylko stricte profesjonalne i językowe walory  projektu i płynące stąd korzyści z uczestnictwa w stażu, ale  także wyjątkową okazję do sprawdzenia się w innym otoczeniu nie tylko profesjonalnym, ale i społecznym. Bardzo dojrzałe wydaje się być sformułowanie mówiące o poszerzeniu horyzontów poznawczych, lepszego rozumienia złożoności świata poprzez poznawanie  życia, kultury materialnej i duchowej  innych nacji, co jest, rzecz jasna, niezwykle istotne z punktu widzenia idei kreujących Unię Europejską. 

Ewaluacyjne pytanie drugie odnosiło się konkretnie do umiejętności językowych:

„Czy skorzystałam językowo; czy polepszyłam swoją  znajomość języka angielskiego, w tym języka zawodowego ?”

Podobnie jak w przypadku poprzedniego pytania, uczestnicy dostrzegli wyraźnie ogromne korzyści w zakresie opanowania języka obcego, zwłaszcza języka ich przyszłego zawodu, jakie wynieśli  ze stażu: „Podczas tego wyjazdu – pisze Michał Nowak - znacznie poszerzyłem swoją znajomość języka angielskiego oraz poznałem wiele nowych słów związanych z moim przyszłym zawodem.”. Natomiast  Klaudia Kopeć napisała : „Tak, mój język angielski się polepszył. Największą  korzyścią jest jednak  to, że mieliśmy możliwość doświadczyć  różnych akcentów ( co było ciekawym i pouczającym doświadczeniem) oraz, że była to okazja do przełamania lęku przed używaniem języka obcego.”. Ewelina Turska ujęła to następująco: „Uważam, że podczas 5 tygodni spędzonych w Anglii polepszyłam swoją znajomość języka angielskiego, gdyż w hotelu, w którym pracowałam poznałam wiele nowych słówek związanych z hotelarstwem i turystyką. Osłuchałam się również z akcentem.

Vanessa  Neet stwierdza: ”Skorzystałam językowo. Codzienny kontakt z obcokrajowcami sprawił, że znacznie polepszyłam swój angielski,  szczególnie w  wymowie. Praca w hotelu sprawiła, że poznałam w praktyce i zaczęłam używać języka zawodowego.”.

Ocena wszystkich uczestników jest tu wyraźnie pozytywna. W ten sposób wypełniło się jedno z podstawowych zadań projektu:  wyraźnie polepszenie znajomości  obcego języka zawodowego ( w tym wypadku angielskiego).

Pytanie trzecie sformułowano w następujący sposób:  „Czy poszerzyłem swoje umiejętności  zawodowe i w jaki sposób ?” Charakterystyczna jest wypowiedź Magdaleny Foltyn : „Praca w hotelu na różnych działach ( leisure, restauracja i housekeeping) dała mi okazje do zobaczenia z bliska jak wygląda w praktyce mój zawód.  Poszerzyłam swoje

umiejętności  zawodowe podczas przebywania w środowisku ludzi, którzy znają się na swojej pracy i starają się przekazać nam nowe dla nas informacje na jej temat.”

Patrycja Nikiel napisała: „Myślę, że poszerzyłam swoje umiejętności zawodowe z racji tego, że przebywałam wśród gości, z którymi musiałam dogadać się po angielsku, aby rozwiązać ich problemy.”

Michał Nowak ujął to tak: „Swoje umiejętności zawodowe poszerzyłem poprzez obserwacje pracowników hotelu „Urban”, ich pomoc, którą oferowali kiedy popełniałem jakieś błędy.

Vanessa  Neet:  „Poszerzyłam swoje umiejętności  zawodowe dzięki codziennej pracy w hotelu – każdy tydzień to był nowy dział. Dzięki tej różnorodności pracy (restauracja, housekeeping, leisure, club) nauczyłam się jak obsłużyć klienta na każdym z tych stanowisk i dobrze reprezentować pracodawcę.”

Tak więc uczestnicy dostrzegli  szeroki zakres umiejętności, jakie mogli sprawdzić, przenosząc wiedzę teoretyczna zdobytą w szkole na sferę praktyki, jak i nowe umiejętności, uzyskane dzięki stażom. Okazuje się, iż pozornie banalne czynności, jak np. nalewanie piwa we właściwy sposób czy należyte ścielenie łóżek w hotelu to dla profesjonalisty rzemiosło i sztuka, o czym nie zawsze mówiło się na zajęciach teoretycznych  i niektórych  praktykach w kraju. Z pewnością staż był dla naszej młodzieży doskonałą lekcją nie tylko profesjonalizmu, ale  także i pokory wraz z szacunkiem dla najprostszej, ale wykonywanej rzetelnie i z sercem pracy.

Nauczycieli musi cieszyć duża dojrzałość w podejściu stażystów do odbywanego stażu – wszyscy  potraktowali go niezwykle poważnie, jako wyjątkową okazję do zdobycia wiedzy, zwłaszcza w wymiarze praktycznym.

Potwierdzają to wypowiedzi odnośnie czwartego pytania ankiety: „Co uważam za najważniejszą korzyść ze stażu, dla mnie jako uczennicy Zespołu Szkól im, Juliana Tuwima?

„Uważam, ze największą korzyścią jest podszkolenie języka angielskiego, który w dzisiejszych czasach jest konieczny w pracy w hotelu bądź w turystyce. Nauczyłam się przydatnych zwrotów oraz słówek, co najważniejsze osłuchałam się z wymową oraz angielskim akcentem”- pisze Ewelina Turska. 

Magdalena  Foltyn widzi to tak: „Uważam, że najważniejsza korzyścią była możliwość polepszenia swoich umiejętności językowych. Podczas przebywania  z rodowitymi Anglikami poznałam nowe słownictwo. Oprócz tego mogłam zwiedzić nowe miejsca i zobaczyć jak wygląda praca w branży hotelarskiej w Wielkiej Brytanii.”

Klaudia Kopeć odpowiadając na powyższe pytanie tak pisze: „Poprawa jakości komunikacji w języku angielskim i przełamanie bariery językowej i wewnętrznej w mówieniu w obcym języku.”

Michał Wawak napisał po prostu: „Najważniejsza korzyścią tego stażu jest dla mnie udoskonalenie języka angielskiego, a także zdobyte doświadczenie zawodowe.

Kolejne pytanie stanowiło próbę oceny brytyjskiej kadry przez naszych stażystów: „Jak  oceniam  opiekunów oraz kształcącą nas kadrę w hotelu oraz ich podejście do nas – praktykantów ?”

Większość stażystów wysoko ocenia  brytyjskich opiekunów i kadrę hotelową. „Opiekunowie oraz kadra byli dla nas bardzo mili i życzliwi. Chcieli, abyśmy  czuli się dobrze i dbali o to. Kadra w hotelu stwarzała dobrą  atmosferę, dzięki czemu praca stawała się przyjemniejsza” – pisze Magdalena  Foltyn. 

„Angielscy opiekunowie byli bardzo mili oraz kompetentni. Kadra w hotelu była bardzo przyjaźnie nastawiona oraz dobrze wykształcona – z kolei pisze Michał Nowak.

Niektórzy z uczestników wysoko oceniając kompetencje i serdeczne podejście do stażystów ze strony personelu hotelu, nader krytycznie odnieśli się do jednego z opiekunów strony angielskiej. Godzi się zauważyć, że osoba ta pełniła swoją funkcje po raz pierwszy, gdyż wspaniały opiekun naszej młodzieży Pan Nick Grimwood już nie pracuje w Grantham College.

Klaudia Kopeć napisała: „Niestety nie jestem zadowolona z naszej opiekunki, która moim zdaniem, jest nieodpowiedzialna i nie wykazywała należytego zainteresowania nami. Poza tym kadra była w porządku.  „

Podobnie wskazała  też Patrycja Nikiel: „Niestety, małe zaangażowanie osoby, która opiekowała się nami, podczas gdy obsługa hotelu była bez zarzutu” .

Koordynatorzy projektu zorganizowali  specjalne spotkanie z uczestnikami  trzeciej grupy. Jej rezultatem będzie kolejne spotkanie koordynatorów z angielskimi nauczycielami, biorącymi udział w projekcie, celem eliminacji niekorzystnych sytuacji, które miały miejsce w Grantham.  Jest to przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu. Dobrze się stało, że młodzież poinformowała o niej, dzięki czemu koordynatorzy postarają się, aby niekorzystne sytuacje nie miały  już miejsca w przyszłości.

Kolejne pytania to już niczym nie skażona „beczka miodu”. Wszyscy bez wyjątku stażyści wysoko oceniają warunki zakwaterowania.

Michał Wawak napisał: „ Warunki zakwaterowania były na bardzo wysokim poziomie.”

Vanessa  Neet:  „Warunki zakwaterowania oceniam bardzo dobrze. Pokoje były w pełni wyposażone, z własnymi łazienkami. Ponadto mieliśmy dostęp do kuchni oraz dostęp do łącza internetowego. Akademik był dobrze zlokalizowany, bliskość centrum miasteczka było jego zaletą.”

Korzystnie stażystki oceniły także wysokość wypłacanego im kieszonkowego. To sprawa także bardzo istotna, gdyż w poprzednich edycjach Leonardo sprzed lat, realizowanych w naszej szkole,  było wiele pretensji o jego wysokość.  O tym jaka jest jego wysokość decydują negocjacje z  opiekunami zagranicznymi, reprezentującymi hotele, gdzie odbywają się praktyki . Charakterystyczna jest tu wypowiedź  na pytanie czy wysokość oraz system wypłat dawał uczestnikowi możliwość godziwej egzystencji na stażu: „Wysokość kieszonkowego była wysoka, a sam sposób jego wypłaty bardzo dobry. Kieszonkowe w zupełności wystarczało na godziwą egzystencję” – pisze Ewelina Turska, podczas gdy Michał Nowak  stwierdza: „Kieszonkowe było wypłacane co tydzień i wystarczało na wszystkie niezbędne potrzeby.. .”

Pytanie ósme dotyczyło kwestii dalszych usprawnień stażu. Nie zabrakło i tu krytycznych uwag pod adresem niefrasobliwego opiekuna ze strony angielskiej. „Uważam, że opiekunowie w Grantham winni być lepiej zorganizowani – pisze Magda Foltyn.  Inne zdanie ma Michał Nowak: „Według mnie nie ma niczego, co można by usprawnić. Wszystko było w porządku.”

Ostatnie pytanie ankiety ewaluacyjnej brzmiało: „Co jeszcze ważnego chciałabym przekazać organizatorom (moje luźne uwagi)”. Myślę, że za podsumowanie może służyć tu wypowiedź chociażby Vanessy Neet : „Projekt został przygotowany bardzo sprawnie i wszystko było zapięte na ostatni guzik. Organizacja była bardzo dobra, wyjazd bardzo udany pod każdym względem.”

 

Opracowanie ewaluacji:

 Ryszard Stoecker

Jarosław Pniok

styczeń 2014